„(…) każdy z nas ma swoje osobne życie i swoją własną, odmienną osobowość, lecz ostatecznie wszyscy razem dajemy sobie siłę i wspólną energię. I właśnie ta energia jest czymś, czego zdecydowanie nie zabraknie w tym materiale. Będzie to bardzo osobista produkcja dla nas” – mówią muzycy Inclusion o klipie, nad którym obecnie pracują. 23 marca zespół zagra koncert w krakowskim Boss Garage Pub, udało nam się złapać chłopaków i porozmawiać z nimi o ostatnich wydawnictwach oraz planach na bieżący rok.

Minął rok od premiery klipu do utworu „Gone Insane” oraz EP-ki „Tales of Deliverance”. Co dały Wam te wydawnictwa i z jakim spotkały się odbiorem?

Mikołaj Cierniak: Premiera EP-ki „Tales of Deliverance” miała miejsce już ponad rok temu. Zdecydowanie można powiedzieć, że był to jeden w większych kroków w historii zespołu; tak ze względu na nasz muzyczny rozwój jak i popularyzację naszej twórczości w przestrzeni medialnej. Klip ten jest świetnym obrazem właśnie tego drugiego – zwiększającej się popularności zespołu. Ma on najwięcej wyświetleń na YouTube ze wszystkich naszych produkcji, czego największą zasługą naszym zdaniem jest przygotowanie z okazji premiery całego wydarzenia oraz promocja, która miała miejsce przed wydaniem klipu oraz całej EP-ki. Każda taka sytuacja jest dla nas nauką, tak pod względem muzycznym jak i promocyjnym. Odbiór płyty oraz klipów, które pojawiły się wraz z nią w Internecie był bardzo pozytywny. Wiele ciepłych słów, ale również konstruktywnej krytyki dotarło do naszych uszu po premierze, a my mamy nadzieję skorzystać z jednego jak i drugiego. Pozytywne komentarze na temat naszej muzyki dają ogromnego kopa by pracować dalej i stawać się lepszymi, krytyka natomiast pokazuje w jaki sposób powinniśmy to robić. Wciąż jednak kierujemy się w tym rozwoju własną intuicją i mamy nadzieję, że poprowadzi nas ona do zamierzonego celu. Najważniejsze jest dla nas ciągłe parcie do przodu i nie zatrzymywanie się w miejscu – po premierze klipu oraz całej płyty otrzymaliśmy ogromny zastrzyk energii by robić to dalej i jeszcze bardziej uparcie – moim zdaniem to najważniejsze co dała nam ta płyta. I, oczywiście, kolejną okazję by zagrać niesamowite koncerty.

Kto zajął się produkcją tego teledysku?

Damian Baster: Podczas tworzenia teledysku do utworu Gone Insane pomagał nam Damian Tarasek, jest to nasz dobry znajomy. Pomógł nam w nakręceniu scen, zajmował się również montażem. Wszelka edycja widoczna w efekcie końcowym, to wykonanie Damiana.

Na początku marca ogłosiliście rozpoczęcie pracy nad kolejnym teledyskiem. Do jakiego utworu?

Maciej Chlebda: Obecnie pracujemy nad teledyskiem do utworu Damned One. Już od wydania płyty wiedzieliśmy, że utwór zyska swoją szatę wizualną, była to tylko kwestia czasu. Osobiście chyba najbardziej z całej płyty utożsamiam się właśnie z tym nagraniem. Od początku zaczynamy z dużą dawką energii, oddajemy się w objęcia szaleństwa. Raz puszczając wodze, a raz próbując szukać spokoju, który zostaje odnaleziony na samym końcu. Myślę, że to właśnie przez tę walkę tan kawałek jest moim ulubionym.

Jaki macie pomysł na ten nowy klip?

Mikołaj Cierniak: Jako, że osobiście zajmuję się realizacją tego klipu wziąłem również na siebie stworzenie koncepcji merytorycznej. Klimat „Damned One” jest dla mnie bardzo specyficzny, a oddanie go w dobry sposób jest sporym wyzwaniem. Motyw swoistego potępienia zamkniętego w głowie każdego z nas jest tutaj zdecydowanie przewodni – postawiliśmy więc oprócz klasycznych ujęć całej grupy grającej razem na osobiste ujęcia w odmiennych sceneriach mających symbolizować w pewien sposób osobowość i to zagubienie, którego wszyscy czasem  doświadczamy. Na tych osobistych ujęciach nie zobaczymy również instrumentów (z jednym małym wyjątkiem). Wynika to z faktu, iż chcemy skupić się na kwestii psychiki i człowieka jako takiego w jego istocie.  Mamy więc tutaj pewien podział; każdy z nas ma swoje osobne życie i swoją własną, odmienną osobowość, lecz ostatecznie wszyscy razem dajemy sobie siłę i wspólną energię. I właśnie ta energia jest czymś, czego zdecydowanie nie zabraknie w tym materiale. Będzie to bardzo osobista produkcja dla nas. Wierzę jednak, że właśnie na tym będzie polegać jej siła.

Na kiedy planujecie jego premierę?

Maciej Chlebda: Na ten moment nie planowaliśmy jeszcze daty premiery. Myślę, że nie mamy co wybiegać w przyszłość, gdyż nie nakręciliśmy jeszcze wszystkich ujęć. Dopiero gdy to zrobimy, a Mikołaj zasiądzie do montażu materiału, będziemy rozmyślać nad momentem wypuszczenia klipu. Pewne jest to, że im bliżej premiery tym głośniej o teledysku będzie w naszych social mediach. Bez obaw, na pewno o niej usłyszycie!

Najbliższy koncert zagracie 23 marca w Krakowie. Kto zagra tam jeszcze i jak zachęcicie naszych czytelników do tego, by pojawić się wówczas w Boss Garage Pub?

Damian Baster: Tak, gramy 23 marca w Boss Garage Pub, a więc już w najbliższą sobotę. Zostaliśmy zaproszeni przez zespół Hot Streak, z którym mieliśmy już przyjemność zagrać w krakowskim klubie Alchemia podczas premiery naszej EPki „Tales of Deliverance”. Chłopaki wracają po przerwie z nowym materiałem, więc będzie się działo. Zagra również zespół Inercja, z którym będziemy dzielić scenę po raz pierwszy. Gwarantujemy, że przyjście na koncert to pewne zderzenie z energią, dobrą zabawą i rock’n’rollem płynącym ze sceny. Jak zawsze, damy z siebie wszystko, zagramy utwory z naszych 3 wydawnictw, przygotowaliśmy również coś specjalnego… Na koniec tylko dodam: Widzimy się pod sceną! A po koncercie przy barze!

W lutym graliście u naszych zachodnich sąsiadów. Co ty był za koncert? Jak wrażenia?

Filip Przybylski: Graliśmy w akademickim mieście Bochum, znajdującym się w zagłębiu Ruhry, tuż przy granicy z Holandią. Był to koncert otwierający tamtejszy festiwal Campus Ruhrcomer. Zostaliśmy cudownie ugoszczeni przez organizatorów i publikę. Całą naszą przygodę można prześledzić we vlogu, nad którym pracował Mikołaj. Film znajduje się na naszym kanale na Youtube. Razem zgadzamy się, że takie wyjazdy potwierdzają: to co robimy i na co przeznaczamy czas ma słuszność. Bo właśnie różnorodność miejsc, w których gramy i osób, które odbierają naszą muzykę sprawia największą radość. I przy tym: niesiemy ojczysty rynek muzyczny w świat!

Czy możemy się w roku bieżącym spodziewać jakichś wydawniczych ruchów ze strony Inclusion?

Jakub Miłek: W tym roku chcemy skupić się na koncertowaniu, szczególnie w miejscach w których jeszcze nie graliśmy. Z tego powodu już w kwietniu nasza rock’n’rollowa impreza ponownie uderzy za granicą – tym razem w Czechach. Drugim celem, który sobie postawiliśmy jest stworzenie oprawy wizualnej do naszych kawałków. Wiadomo – muzyka może (i powinna) bronić się sama, ale teledyski potrafią skupić większą uwagę odbiorcy, a także opowiedzieć dodatkową historię, która w połączeniu z muzyką pozwala przenieść się w świat utworu jeszcze intensywniej. Dlatego możecie spodziewać się kilku teledysków! Nowy materiał oczywiście również powstaje; czy to w formie prostych demówek skutecznie zapychających dysk mojego komputera, zarejestrowanych jam session czy sporej ilości utworów, które powstają aktualnie lub tych starszych, grzecznie czekających na swoją kolej. Także wszystko w swoim czasie, ale kto wie? Może udamy się do studia jeszcze w tym roku. Zrobimy to od razu gdy tylko poczujemy, że jesteśmy na to gotowi.

Dziękujemy za rozmowę – ostatnie słowo należy do Was!

Jakub Miłek: Również dziękujemy! Korzystając z okazji chcielibyśmy pozdrowić wszystkich czytelników Heavyrock.pl, zaprosić do obserwowania mediów społecznościowych oraz przede wszystkim, serdecznie zaprosić na nasze koncerty – ponieważ jest to najlepszy sposób żeby poznać Inclusion w naturalnym środowisku. Jeszcze raz dzięki i… Widzimy się pod sceną!

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *