Psychotype – nowy skład, nowe brzmieniowe możliwości. Kim są? Co grają? Jakie szczegóły o sobie zdradzą? Ściągną maski? Odpowiedzi udzielił Psycho G. poniżej.

Raczej twarzą w twarz nie porozmawiamy, ale w oczy przez maski chętnie spojrzę… Startujmy zatem.

Który jest najbardziej „psycho”, bo skądś nazwa musiała się Wam nasunąć? I odpowiadać szczerze, jak na spowiedzi…

Psycho G.: Każdy człowiek jest „psycho”, wystarczy go tylko zostawić samego ze sobą na dłużej lub w niecodziennych sytuacjach, w których jeszcze nie miał okazji się znaleźć, a które wymagają zainicjowania kilku bodźców więcej niż na co dzień (śmiech). Ale na „psycho” nie można patrzeć tylko przez pryzmat zwyrodnień i upośledzeń. Dla nas, a przynajmniej tych z nas, którzy założyli band – to styl życia. To coś jak połączenie ducha punk’a ze skrajnym radykalizmem, ale o tym to może później. Ciężko powiedzieć, który z nas jest bardziej Psycho – każdy na swój sposób inaczej. Ale często miewamy dziecinne zapędy w prześciganiu się w tej dziedzinie, ale wtedy i tylko wtedy, gdy pijemy „Psycho-trunki”.

Konwencja zespołu opiera się o nutę tajemnicy. Ludzie mają się domyślać, kto kryje się za maskami, dlaczego? Nie łatwiej podać na tacy wszelkie informacje?

Tajemnicy jako takiej opartej na konwencji zespołu można by szukać na wielu płaszczyznach. Jeśli już ktoś na samym początku przyznaje się do psychopatycznych i aspołecznych wizji postrzegania rzeczywistości to raczej ma powód do tego, aby ukryć swoje oblicze przed publicznością, portalami społecznościowymi, ale również przed ludźmi z którymi jesteś powiązany na płaszczyźnie np. biznesowej lub osobistej, oooowww yeah!!!

Czas na najmądrzejsze pytanie, dlaczego PsychoType? Który Psycho wpadł na pomysł stworzenia takiego projektu?

Nazwę Psychotype wymyśliłem ja. Wpadła mi do głowy niespodziewanie, jakby psychopatyczny Amor wystrzelił ją we mnie strzałą. Oczywiście zakochałem się od pierwszego jej wypowiedzenia na głos. Odzwierciedla ona poniekąd nasz stosunek do świata (czyt. HWDP, HWDRYDZYK, HWDPOLITYKA, HWDSYSTEM itd.) Kochamy życie takie jakim je kreujemy po swojemu i robimy to konsekwentnie, tak samo podchodzimy do muzyki i zespołu, bardzo szczegółowo analizujemy wszelakie aspekty, w perfekcyjny sposób układając „plan zbrodni”.  Nie dajemy (póki co, haha) powiedzieć sobie, że gdybyśmy zrobili coś innego, to nasza muzyka sprzedała by się lepiej. Powtarzam, kochamy to co robimy i robimy to szczerze, prosto z serca, dajemy z siebie 100%.

Kiedy będziemy mogli posłuchać całego materiału z waszej płyty „The Way to Kill For”? Jaki będzie ten album, czego możemy się spodziewać, bo przesłuchując „Follow My Way” w pamięć zapada charyzmatyczny wokal i melodyjne brzmienie.

Datę premiery należy zacząć już odliczać, zbliża się ona nieubłaganie. To tylko kwestia czasu, aż dopniemy do końca wszystkie szczegóły i szczególiki związane nie tylko z wydaniem samej płyty, ale również wizerunku zespołu oraz w przeobrażeniu go w monolityczną machinę bez słabych punktów. Co do samego albumu, jest on przebojowy, dużo śpiewanych (z jajem) refrenów, rymowane liryki. Stawialiśmy na prostotę z kolorytami tu i ówdzie, świetnie nagrany album w całości w studio Hertz w Białymstoku. Są dwa bardzo szczere i nostalgiczne utwory, jest remix jednego z utworów w wersji rap-core z Krotem na wokalu (Hope). Ogólnie jest to zajebista muza, w której czuć ducha lat 90tych w bardzo dobrym stylu.

Nie boicie się, że będziecie porównywani do Slipknot i to nie tylko ze względu na image? Fala hej tu, który na pewno się pojawi, bo jakże by mogło być inaczej, Was nie zdeprymuje? Twarde sztuki z Was? Która najtwardsza?!

Porównać nas do Slipknota to trochę jak Slipknota do Pantery czy Kiss. Ci ostatni chyba wpłynęli na wiele bandów z face’owym image’em, aczkolwiek korzenie inspiracji mamy podobne. Hejt? Przecież my też możemy hejtować na każdego, w końcu mamy maski i nikt nawet nie może nam za to porządnie przypierdolić w twarz, hahahaha.

Plany… jakie plany na najbliższą przyszłość? Jest szansa, abyśmy pooglądali Was na żywo?

Plany… jak zawsze mamy psychopatyczne. W najbliższej przyszłości postaramy się zagrać jak najwięcej tematycznych gigów i podzielić się z publicznością dawką wysokiej energii, której z góry przepraszamy, ale nie będziemy w stanie okiełznać, co nie idzie w parze z konwencją misternego planu…

Ostatnie słowo należy do Was…

Nie istnieje żadna ukryta prawda i kierunek sposobu życia, z którym ludzie mogli by nas powiązać…

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *