W XXI wieku, gdy powoli do łask wraca thrash metal, każda z kapel musiała zdać Sobie sprawę z jednej rzeczy: by zdobyć uznanie musi prezentować poziom CONAJMNIEJ swoich idoli. Ludzie stare płyty znają na pamięć. Kochają je. Odsłuchują. Analizują tak dogłębnie jak mogą. Chcą muzyki przynajmniej na ich poziomie. To punkt wyjścia. Ciężko podołać takiemu wymogowi, w tej kwestii nie ma co się oszukiwać. Kapele, które nie dadzą rady, zostają odsiane jak dziwka z kiłą. Innym daje się szanse. Słusznie. Są też takie, które ledwo wydadzą Epkę, już wbijają swoją jakością w ziemię. Taką też kapelą jest News Corpse z Włoch. Te młode gnojki wykonały robotę, na którą mógłby się nie zdobyć niejeden weteran sceny. Zobaczmy więc, co tu się zadziało.

news corpseEpki, epki. Coś mnie ostatnio wzięło na epki. Dobra rzecz. Każdemu polecam. Sam papież by słuchał. A ta Epka nie daje mi spać po nocach, ostatnio się przez nią zmoczyłem. Zamiast porannego powstańca, miałem Maczugę Herkulesa. Tak podziałali thrashowi maniacy z News Corpse. Włosi wydali w lutym 2015 roku swoją debiutancką płytę o wdzięcznej nazwie „Breaking News”. Generalnie podszedłem do niej bez entuzjazmu. Od znajomego wiedziałem, że to kapela thrashowa. Myślę Sobie: Znowu. Kurwa. Znowu. Nie zrozumcie mnie źle, kocham thrash. Irytuje mnie jednak łatwość z jaką młode kapele plagiatują rozwiązania innych artystów. Na temat „Lesson in Violence” (Exodus. Tak tylko mówię) zrobiono już chyba więcej wariacji nią na temat „Czterech Pór Roku” (Jeśli ktoś tego nie zna, to może powinien rozpatrzyć ucięcie uszu. Nie będą mu już i tak potrzebne). A jednak! Jednak można zrobić coś, co nawiązuje do starej szkoły thrashu, i jest przy tym świeże i zapada w pamięć. Osiągnęli to panowie z News Corpse. Muzycy Pitts (bas), Lakhotia (perkusja), Brahma (gitara) oraz Bazaz (gitara i wokal, taki wszechstronny fircyk) w ogóle bez łaski wzięli na warsztat Vio-lence, Exodus, Testament, Coroner, Toxik, oblali to Heathen, Metalliką oraz Overkill, przemielili to, rzucając nam w ryj granatem odłamkowym w postaci swojego debiutu. No dajcie niebiosa by każda kapela tak debiutowała. Dobrze nagrany, agresywny, szybki thrash metal, pełen techniki, ale i pomysłów, pozbawiony rutyny i powtarzalności. Wokal Bazaza to jego największa broń. Nasuwa mi na myśl Drake’a z Evile, albo wczesny okres Jamesa Hetfielda. Na płycie słychać też nawiązania do Slayera PO „God Hates us All”, co osobiście poczytuję za duży plus. Technika, tempo i melodia. Brak kiczu i rutyny. Czego na debiucie chcieć więcej? Utwory „Collateral Damage”, „Here Lies the Sun”, „Feed the Enemy”, „No Stone Unturned” (Luźne nawiązanie do Heathen?) oraz „The Audacity of Hate”, nie są ni przypadkowe, ani źle pomyślane, ani spontaniczne. To bardzo celowe kompozycje. Kapeli trzeb przyznać jedno, zadbali o to by pierwsze wrażenie zrobić dobre. Nie można powiedzieć: zrobili. Jedno co faktycznie irytuje mnie trochę na płycie to brzmienie werbla. Tylko, że ono irytuje mnie na 3/4 płyt, które wychodzą, więc mogę o tym na chwilę zapomnieć. Z resztą przy ilości plusów, to i tak nie ma znaczenia.

Wierzcie mi albo nie, ale serio wolę czasem posłuchać kapel undergroundowych niż mainstreamu. Nawet w thrash metalu. Scena muzyczna jest tak silna, jak silne jest jej najsłabsze ogniwo. Scena muzyczna jest tak mocna, jak mocny jest jej underground. W przypadku thrash metalu, mamy do czynienia z jednym z najsilniejszych, a News Corpse zdecydowanie wybijają się ponad jego średnią. Wróżę im dobrą przyszłość, mam nadzieję, że będzie mi dane regularnie mieć w discmanie ich płyty.

9/10

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *