W przeprowadzonym przez Yell Magazine wywiadzie z wokalistą i gitarzystą Behemotha, Nergal wspomniał o swoich dwóch niezwiązanych z metalem projektach, pisaniu  nowego materiału dla Behemotha oraz swoim pierwszym, metalowym wspomnieniu. Poniżej znajdziecie najciekawsze fragmenty wywiadu z frontmanem Behemotha.

Nergal o swoich przyszłych, niezwiązanych z metalem projektach muzycznych:

Jest jeszcze wiele muzyki, którą mam w sobie i którą potrzebuję z siebie uwolnić w ten albo inny sposób. I nie jest to metal, to po prostu inny materiał. Nie mam jeszcze poważnych planów, ale zamierzam trochę pojammować, gdy wrócimy z trasy w okolicach czerwca/lipca w dwóch projektach muzycznych. Zobaczymy co z tego wyniknie, zobaczymy na ile mnie to wciągnie. Właściwie to jestem bardzo podekscytowany faktem, że zacznę w czymś takim uczestniczyć.

Jedna uwaga na temat tego, dlaczego chcę to zrobić; „The Satanist” pochłonął wiele przestrzeni w moim życiu i był pełnym przepychu, bardzo wymagającym, wycieńczającym i wykańczającym projektem. Podobnie jak cała trasa koncertowa, jej epickość i monumentalność tego co robimy z Behemothem. To wszystko sprawia, że chcę zrobić coś totalnie przeciwnego, by przywrócić moją wewnętrzną równowagę.

Naprawdę nie mogę sobie wyobrazić siebie w dodatkowych, black metalowych i death metalowych projektach, bo to po prostu by nie miało pierdolonego sensu. To czego teraz pragnę najbardziej to ja nucący sobie z gitarą przy prymitywnym rytmie perkusji. Wiesz o co mi chodzi? Po prostu próbuję realizować pewne pomysły. Tak, ja muszę to  zrobić. Nie wiem czy w ogóle zostanie to kiedykolwiek wydane, ale potrzebuję, by to ze mnie wyszło.

O pisaniu nowego materiału dla Behemotha:

Myślę, że minie trochę czasu nim złapię za instrument i zacznę tworzyć ponownie heavy metal. Czuję się wyczerpany. Mam na myśli to, że jestem bardzo kreatywny i mam wiele pomysłów, ale póki co nie dla Behemotha. „The Satanist” jest dla mnie tak bardzo kompletny, że to nie jest odpowiedni czas na to, by nawet myśleć o tworzeniu nowej muzyki w najbliższej przyszłości dla zespołu. Mam nadzieję, że zaczniemy nad nią pracować może za rok, dwa czy trzy lata.

O swoim pierwszym, związanym z metalem wspomnieniu:

Pamiętam, że trzymałem w rękach widelec, kiedy miałem dwa latka… To żart! [śmiech]

A tak na serio, to może powiem o tym jednym z pierwszych. Gdy byłem dzieciakiem i miałem z 6 może 7 lat, to interesowałem się muzyką pop. Tym, co leciało aktualnie w telewizji, czyli w większości muzyką popową. Interesowałem się wszystkim poza heavy metalem, bo nie wiedziałem czym on jest. I wtedy mój brat zaczął grać kawałki Accept wtedy jeszcze z Dirkschneiderem [Udo, wokal – przyp. red.]. Pamiętam nawet dokładnie, że chodziło o album „Metal Heart”. I gdy grał te kawałki zasłaniałem uszy i mówiłem „Aaa, nie mogę wytrzymać tego jazgotu, jak ty możesz tego słuchać?!”. Więc tak naprawdę to brat mnie torturował metalową melodyką. Dlatego Accept jest jednym z pierwszych zespołów, które w ogóle pamiętam z mojego dzieciństwa. Po jakimś czasie sam się tym zaraziłem.

www.youtube.com/watch?v=L1krD25CXdk

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *