Steve Tucker udzielił interesującego wywiadu (pełne audio poniżej), w którym m.in. zdradził swoje kulisy powrotu do Morbid Angel. Sporo żartowano na ich temat po ostatnich roszadach w składzie, ale wygląda na to, że to wszystko miało na celu wskrzeszenie utraconego ducha zespołu:

Dostałem telefon od Treya, zadzwonił poprosić, żebym wrócił. Powiedział mi, „Stary, chcę grać death metal. Chcę, żeby zespół był brutalny. Chcę, żeby był undergroundowy. Chcę robić to, co robiliśmy kiedyś, bo kocham to robić i to chcę robić.” (…) Wiem tylko, że wróćiłem do Morbid Angel nagrać death-metalowy album. Tzn. spodziewam się, że to będzie death metal po całości. Jasne, to jest Morbid Angel, będą różne zwroty akcji na tej płycie, rzeczy odmienne, ale naprawdę chodzi nam o to, żeby był agresywny i undergroundowy. (…)

Mamy już napisane utwory. Wiem, że mój powrót to nowość dla fanów, ale w zasadzie to coś, o czym rozmawialismy jeszcze przed początkiem nowego roku. Mamy już 5 lub 6 nowych numerów i są to świetne kawałki Morbid Angel. Myślę, że ludzie będą z nich bardzo zadowoleni.

steve tucker morbid angel

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *