Psychodeliczno-hardrockowy Sautrus za chwilę zaprezentuje najnowszy singiel zatytułowany Borderlove, który dla zespołu jest „przede wszystkim eksperymentem” w poszukiwaniu „nowych brzmień, metod realizacji oraz nowego podejścia do komponowania”. Każdy, kto dostaje gęsiej skórki, słuchając gitarowej psychodeli lat 60-tych i 70-tych powinien dodać do zakładek profil zespołu Sautrus. Czekać na nowy singiel. I nową płytę.

Jesteśmy w przededniu premiery najnowszego singla Sautrus zatytułowanego „Borderlove”. O czym jest ten utwór?

Weno Winter: Jesteśmy tradycyjnymi muzykami rockowymi z korzeniami częściowo zapuszczonymi w beztroskie lata dzieci kwiatów, więc o miłości, zresztą jak większość naszych piosenek. A tak na poważnie, to utwór o silnych emocjach, o granicy pomiędzy skrajnymi z pozoru uczuciami. Porównanie miłości, jako silnego uczucia, do coraz częściej spotykanych w społeczeństwie zaburzeń osobowości takich jak borderline. Miłość, szaleństwo, nienawiść.

Czym jest „Borderlove”? Co zapowiada? Kiedy konkretnie planujecie jego premierę?

„Borderlove” jest dla nas przede wszystkim eksperymentem, szukamy nowych brzmień, metod realizacji oraz nowego podejścia do komponowania. Utwór ma ukazać się na koniec stycznia i będzie zapowiadać nowy krążek.

Ile o tym albumie możemy dowiedzieć się już teraz?

Na razie niewiele możemy zdradzić, ponieważ sporo pracy jeszcze przed nami i  na pewno dużo może się zmienić. Jesteśmy na etapie wyboru studia, w którym będzie rejestrowana większość materiału.

Czy nowy album będzie kontynuacją brzmień i aranżacji znanych z Waszych poprzednich krążków czy też słuchacze, którzy Was znają będą zaskoczeni?

Poszerzamy instrumentarium i zwiedzamy nowe rejony muzyczne, więc nowy album będzie na pewno o wiele bardziej różnorodny. Nie zamierzamy jednak rezygnować z rock and rollowej formy ekspresji, która daje nam mnóstwo radochy wykonywana na żywo, ale poza nią pojawi się więcej utworów akustycznych, syntezatorów czy etnicznych brzmień.

Czy wszystkie teksty na nową płytę są już gotowe? Jakie wątki mają dominować w warstwie lirycznej na nowym krążku?

Jeżeli chodzi o teksty, to powstają one do samego zakończenia procesu twórczego. Wiele koncepcji jest ruchomych, więc będzie można powiedzieć, że są gotowe, jak płyta zostanie wydana! Myślę, że będziemy kontynuować tematy związane z emocjami, a może z ich skrajnymi formami, jak w przypadku Borderlove. Zamierzamy również pośpiewać po polsku, po raz pierwszy w historii Sautrusa.

Planujecie jakieś kolejne single lub klipy promujące zapowiadany album?

Raczej nie. Stwierdziliśmy wspólnie, że lepiej będzie skupić się na krążku.

Korzenie Sautrus sięgają roku 2010. Jak wygląda Wasza historia i najważniejsze osiągnięcia?

W naszym dorobku znalazły się do tej pory trzy, bardzo dobrze odebrane przez recenzentów i słuchaczy wydawnictwa: EP: „Kuelmaggah Mystsicm” (2012) i dwie płyty długogrające: „REED: Chapter One” (2014), „Anthony Hill” (2017). Mamy za sobą występy na festiwalach (Celebration Days Festival, Red Smoke Festival, Summer Dying Loud itd.), a scenę dzieliliśmy między innymi z takimi kapelami jak Uriah Heep czy Wishbone Ash. Jednak uważamy, że największe osiągnięcia jeszcze przed nami.

Dużo koncertujecie? Jak wyglądają Wasze koncertowe plany na rok bieżący?

W tym roku zamierzamy się skupić głównie na pracy nad nowym krążkiem i doprowadzić do jego wydania. Rozważamy ewentualnie pojedyncze koncerty.

Gdzie można kupić lub legalnie odsłuchać poprzednich płyt Sautrus?

Nasze płyty są dostępne na serwisach bandcamp.com oraz 8merch.com. Można również napisać do nas bezpośrednio.

Gdzie na bieżąco możemy śledzić aktywność Waszego zespołu?

Zapraszamy na naszego Facebooka, Instagrama oraz Youtube’a.

Dziękujemy za rozmowę – ostatnie słowo nalży do Was!

Nasze piosenki opowiadają o emocjach, o miłości, zatem na koniec zacytujemy: „Miłość jest Prawem, Miłość podług Woli”. IO!

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *