W wywiadzie dla Speak N’ Destroy – podcastu poświęconego Metallice (audio poniżej) – Mike Portnoy tak wyraził się o „nierównym” katalogu muzycznym Metalliki:

Niesamowita sprawa z tą Metalliką. Z jednej strony są największym metalowym bandem wszech czasów, który stworzył jedne z… Tzn. nagrali „Black Album”, „Master Of Puppets” i „Kill ‚Em All”, najwspanialsze metalowe płyty w historii. Jednak z drugiej strony mieli też niesamowite wpadki. Żaden tak wielki zespół nie miał nigdy tylu. Mówię o „Lulu” – o Boże! Sam fakt, że zrobili taki album… albo „St. Anger”, czy – w mojej opinii – „Load” i „Reload”. A więc nie są niezniszczalni. Nie są jak The Beatles, którzy, czego by nie dotknęli, stawało się klasykiem i złotem, było doskonałe. Też mieli swoje potknięcia, ale to nigdy ich nie zatrzymało.

O St. Anger „rozwinął się” następująco:

To bezsprzecznie dziwaczna płyta. O ile lubiłem wiele jej elementów, to pamiętam… Gdy Dream Theater robiło w tym czasie „Train Of Thought”, zagraliśmy wtedy całe „Master Of Puppets” na żywo i wydaliśmy [jako oficjalny bootleg]. Pamiętam, że gdy nagrywaliśmy „Train Of Thought” „St. Anger” się ukazał, i pamiętam jak siedziałem w swoim aucie zaparkowanym przy studio, zadzwoniłem do Johna Petrucciego, żeby przyszedł i puściłem mu niektóre kawałki. To było… Nie pamiętam już… może środek „Invisible Kid”, albo „Dirty Window”, taka dziwna, środkowa sekcja, w której było tylko krzyczenie i jęczenie… Słyszałem wokal Jamesa i myślałem, „Co tu się dzieje?” No i to brzmienie werbla…

O tyle o ile doceniałem ten krążek, bo cofnął mnie do przeszłości, bo uchwyciłem jego ducha i intencje, to bez dwóch zdań są na nim trudne do odsłuchania rzeczy. W niektórych momentach myślałem, „Boże! Co oni kurwa sobie myśleli?” Ale w innych mówiłem, „Stary! To jest zajebiste!” Miałem mocno mieszane uczucia.

4 Comments Mike Portnoy o Metallice: „Żaden tak wielki zespół nie miał nigdy tylu wpadek”

  1. Pietro

    K…a,St.Anger to nie jest zła,to jest gów…na płyta.Ma się wrażenie,że nagrana w kiblu,z celowym pogłosem rur kanalizacyjnych.Jeśli to garażowe brzmienie miało być atutem,to przynajmniej ujawniło brak pomysłów i umiejętności po raz kolejny tej…legendy.Chyba każda młoda kapela na takim brzmieniu zagrała by lepiej.Z szacunkiem…do „Kill’em All”.

    Reply
  2. sara

    Lulu to gowno , st anger slabizna, ale rozumiem geneze tego krazka co do Load I reload to wara ! :) zwlaszcza od swietnego load.

    Reply

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *