Gitarzyści Arch Enemy: Michael Amott i Jeff Loomis udzielili wywiadu chilijskiemu On The Rock. Oto najważniejsze wypowiedzi muzyków:

O muzycznej chemii (Michael Amott):

Określiłbym ją jako dobrą. Myślę, ze jest chemia. Czasami zespoły ją tracą lub nigdy jej nie miały, ale i tak robią swoje. Dla mnie muzyka i pisanie jest 100% emocjonalnym doświadczeniem. To nie jest rodzaj kalkulacji czy… Nie wiem za dużo o muzycznej teorii i tym podobnym; po prostu idę prosto za sercem i duszą i próbuję stworzyć fajną muzykę, która świetnie brzmi dla moich uszu. Myślę, że to jest to co właśnie robimy i staramy się złożyć w całość.
O powstaniu ostatniej płyty i współpracy z zespołem w nowym składzie (Michael Amott):
Wiele początkowych pomysłów wyszło ode mnie, ale końcowy kształt formujemy razem. Nie ma tak naprawdę utworu dopóki wszyscy na nim nie zagrają i nie dołożą swojej części; takie właśnie są utwory Arch Enemy. Myślę, że Alissa [White-Gluz], nowa wokalistka] zrobiła zabójczą robotę. Pisałem z nią teksty na nasz ostatni album [„War Eternal” z 2014 roku]. Jest teraz dobra wibracja i otrzymaliśmy mocną reakcję od publiki podczas naszych koncertów.  Patrzę w przód, na następny album i dalszą pracę z Jeffem, to coś wokół czego się rozglądam. Możliwości są dość szalone.
O dołączeniu do zespołu i graniu z Michaelem Amottem (Jeff Loomis):

Jestem podekscytowany możliwością grania z Arch Enemy. Z Michaelem Amottem byliśmy w kontakcie przez lata od wspólnej trasy kiedy grałem w Nevermore. Nie tylko podziwiam jego zdolności techniczne i kompozytorskie, ale także uważam go za bliskiego przyjaciela.

www.youtube.com/watch?v=InRMwptcgAo

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *