Choć ostatnią płytę Metal Church przyjęto z zadowoleniem, fani mogą spodziewać się teraz prawdziwego powrotu do korzeni. Do zespołu wrócił po ponad 20 latach wokalista Mike Howe, który w latach 1988-1994 nagrał z grupą 3 albumy („The Human Factor”, „Blessing In Disguise” i „Hanging In The Balance”). Jak mówi:

„Nie chciałem wracać do Metal Church tylko z nostalgii. Musiały istnieć właściwe powody. To musiał być najlepszy materiał, jaki kiedykolwiek razem napisaliśmy, albo nie byłoby to dla nikogo wiele warte, zwłaszcza dla fanów.”

Wg Kurdta Vanderhoofa, nowy materiał brzmi jak „klasyczny Metal Church z czasów Mike’a Howe’a – zarówno ciężki i melodyjny.” Gitarzysta i założyciel grupy twierdzi, że Mike brzmi zupełnie jak 20 lat temu i mamy spodziewać się prawdziwie epickiego wydawnictwa. Jeszcze w w tym roku!

metal church 2015 mike howe

Panowie zgadali się w ubiegłym roku przy okazji pracy nad projektem pobocznym z Nigelem Glocklerem z Saxon. Gdy Metal Church nagle zostało bez wokalisty, Kurdt poprosił Mike’a o powrót do składu.

A tak brzmieli z nim niegdyś:

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *