Mårten Hagström, gitarzysta Meshuggah, udzielił niedawno wywiadu (nagranie poniżej), w którym odniósł się m.in. do faktu, że jego zespół jest powszechnie uznawany za pionierów djentu. Jak odparł:

Po pierwsze, bardzo przepraszamy za stworzenie tego gatunku; nie chcieliśmy – kajamy się.

Serio… Ten cały djent jak dla mnie to nieporozumienie. Według mnie to dość zabawne.

Nasz gitarzysta prowadzący, Fredrik [Thordendal], pewnego razu był pijany i rozmawiał z jednym z naszych old-schoolowych fanów, próbując mu wyjaśnić, jakie brzmienie gitary zawsze próbujemy osiągnąć, i z trudem próbował wymówić, „Chcemy tego ‚dj_,’ ‚dj_’, ‚dj_’, ‚dj_.’ A ten gość na to, „Co on mówi? To jakieś szwedzkie słowo? Pewnie tak. Brzmi jak dj_, może ‚djent’? Może jakoś tak.” I stąd się to wzięło. Pijackie nieporozumienie, jak zwykle w Meshuggah.

Zapytany o rzeczywisty styl gry zespołu, odpowiedział:

Ciężka, eksperymentalna muzyka.. Nie obchodzi mnie, czy jest progresywna, czy nie – jest ciężka. Jednak próbowanie definiowania tych rzeczy… Czy to wpada w math-metal, djent i tego typu sprawy, niech inni o tym decydują. Gramy agresywną, eksperymentalną muzykę i to w sumie tyle.

Przy okazji warto dodać, że Tomas Haake, perkusista grupy, stwierdził niedawno, że nowego albumu spodziewać możemy się „najwcześniej w 2020 r.”.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *