Czasem jak  patrzy się na młodą scenę metalową w Polsce, można odnieść wrażenie, że każdy ma kija między pośladkami i ego większe od penisa Łysego z Brazzers. Cechy te przeważnie przeszkadzają w rozwoju zespołu, prowadząc raczej do wewnętrznych konfliktów i wzajemnego braku zaufania, niż owocnej pracy. Brak dystansu i poczucia humoru powoduje, że z potencjalnych rekinów sceny, bandom bliżej do dwóch dziewczyn z kubkiem. Nie sposób jednak powiedzieć tego o Meat Nation, które było w stanie połączyć dystans do siebie, do świata i do otaczającej nasz rzeczywistości, z agresją, gniewem, buntem i poczuciem humoru na poziomie słynnego jutubera Klocucha. Jednym słowem: mieszanka najlepsza z możliwych. Zaczynamy!

Epka „Sympatyczni młodzi ludzie” została wydana w 2016 roku, jako następczyni brudnej jak giry hobbita płyty „Ubój rytualny”, którą polecam każdemu kto lubi czasem puścić bełta w pubie lub popuścić laksę w czasie melanżu. To kawał dobrego skurwysyństwa. Jednak TA Epka jest lepsza. Dużo lepsza. Lepiej zrealizowana, lepiej nagrana, lepiej skomponowana. Jeszcze wścieklejsza, brutalna, nieustępliwa. Przy tym pełna humoru i autoironii. Idealna do prania się po ryjach na koncercie. Sama w sobie jest strzałem prosto w potylicę. ALE! No właśnie, zawsze jest jakieś ale. Jest na niej parę niedociągnięć.

heavyrock

Po pierwsze zdecydowanie uwagę przykuwa monotonność. Można by powiedzieć, że to kwestia gatunku i trzeba to wybaczyć. Jednak nie w tym rzecz. Zabrakło pomysłów na riffy. Nie zabrakło jednak na teksty, które są na prawdę mocne. Gdyby udało się wypełnić wyżej wspomnianą, riffową lukę, można by płytę wydłużyć. A tak ma ona 19 minut. Mało. To czas jaki człowiek potrzebuje na spalenie 3-4 papierosów, wysłuchania solówki Johna Petrucciego lub odbycie festiwalu grindcorowego. Chociaż z drugiej strony to tylko EPka. Więc nie spinać się tam za bardzo.

heavyrock

Nie wiem co mam z nimi zrobić. Z jednej strony to kawał dobrego łojenia, z drugiej zaś łojenia dość wtórnego. Z jednej strony ta płyta to czyste wkurwienie, z drugiej zaś schematy, których używa kapela są przewidywalne. Ale czy nie tym hardcore stoi? I na zakończenie zachęcam wszystkich do zapoznania się z utworem „Kobejn”. Ten kawałek może zmienić wasze życie. Ten utwór powoduje, że prog-rockowe swetry stają się mężczyznami, feministki golą pachy a nacjonaliści zaczynają czytać książki.

 

Artysta: Meat Nation

Skład: 

Ogi – Perkusja

Szelewa – Bas/Wokal

Cybal – Gitara/ Wokal

Lista utworów:

  1. Intro/ Mord Wszechczasów
  2. Jestem zły
  3. Do Zarządcy Życua
  4. Polowanie
  5. Kobejn
  6. Nie celuje w Twoją Śmierć
  7. Bonus

Ocena: 7/10

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *