W ostatnim wywiadzie dla SkullsNBones.com Max Cavalera przyznał, że nadchodzący album Cavalera Conspiracy „Pandemonium” to „prawdopodobnie najbardziej agresywny materiał” jaki udało mu się kiedykolwiek stworzyć. Założyciel Sepultury powiedział także o planach koncertowych Cavalera Conspiracy oraz powrocie do współpracy z bratem Igorem po niemal 10-letniej przerwie. Najciekawsze fragmenty wywiadu tłumaczymy poniżej.

Max Cavalera o nadchodzącym albumie „Pandemonium”:

Jest bardzo dobry, stary. To była niezła zabawa grać z Igorem i stworzyć tak szybkie nagranie. Postanowiliśmy na nim zagrać tak jak graliśmy kiedyś. Kiedy zaczynaliśmy uwielbialiśmy grać szybko, wyrzucając z siebie bardzo agresywny materiał. I ten krążek na tym się właśnie opiera – na surowej energii i adrenalinie dwóch braci grających metal.

I to jest niesamowite, że po tylu, chyba z 30. latach, potrafimy wrócić do tego metalowego miejsca, wygarnąć z niego energię i zamieścić ją na płycie. Więc myślę, że ludzie będą nabuzowani „Pandemonium”, bo to jest jeden z najcięższych i najbardziej agresywnych albumów Cavalera Conspiracy. To też prawdopodobnie najbardziej agresywny materiał jaki kiedykolwiek stworzyłem w życiu.

O niemal 10-letnim braku kontaktu z bratem Igorem po odejściu Maxa z Sepultury:

 Te 10 lat kiedy nie rozmawialiśmy ze sobą było trudne. To było bardzo dla nas przygnębiające. Ukrywałem to przed światem, ale wewnętrznie byłem bardzo smutny, że nie rozmawiam już ze swoim własnym bratem. I ludzie się o to mnie pytali dlaczego się nie odzywamy, na co zawsze odpowiadałem: „Nie wiem. On robi swoje i ja robię swoje. Żyjemy w odseparowanych światach.” Więc gdy znów się spotkaliśmy to było coś niesamowitego, to było wspaniałe uczucie. To tak jakby ciemna chmura nade mną się rozproszyła.

I zadecydowaliśmy, by dać temu szansę i ponownie zacząć grać razem dzięki czemu powstałą kolejna fajna rzecz – Cavalera Conspiracy, która ruszyła w 2007 roku i myślę, że jeszcze się nie zatrzymała. Ale wiele rzeczy robimy w totalnie odmienny sposób niż w Soulfly. Soulfly jeździ w trasy częściej – z kolei my gramy gdziekolwiek i na każdym zadupiu. Soulfly jest nieustępliwe, jeżeli chodzi o jeżdżenie na gigi, natomiast Igorowi to się nie podoba. I nie winię go za to. Tempo jego życia znacznie zwolniło. Mieszka teraz w Londynie ze swoją rodziną. Szanuję to i dlatego Cavalera Conspiracy giguje umiarkowanie. Ale będą w przyszłości trasy. Myślę, że w styczniu zrobimy amerykańską trasę.

Całą rozmowę możecie obejrzeć poniżej.

www.youtube.com/watch?v=69KdagRo1oY

Max Cavalera o "Pandemonium": "To najbardziej agresywny materiał jaki kiedykolwiek stworzyłem"

 

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *