Zespół Materia tworzy czterech utalentowanych oraz ambitnych muzyków. Ich dodatkowym atutem jest ogromy luz i radosne podejście do życia. Zachęcamy do lektury wywiadu z braćmi Michałem i Tadeuszem Piesiakami. Znajdziecie w nim zarówno motywację do działania, jak i specyficzne poczucie humoru.

Materia: "Marzenia się spełniają i zależą tylko od zaangażowania" - wywiad

HeavyRock.pl: Już trzeci raz gracie na Burning Down The House. Jak Wam się współpracuje z tą ekipą?

Michał „Mihu” Piesiak:

Z Szymonem „Korzeniem” znamy się dosyć długo ponieważ graliśmy razem. Później Korzeń zaprosił nas na gig w Domu. To nasz przyjaciel i każdy gig robiony przez niego jest niesamowity.

„Gramy bo wierzymy, że to zajebista sprawa”. Myślicie, że można wytrzymać tak całą karierę?

Tadeusz „Tede” Piesiak:

Myślę, że tak. Myślimy, że chcieć to móc, że marzenia się spełniają i zależą tylko od zaangażowania.

Stanowicie bardzo zgrany team. Stały skład to Wasz atut? Możliwe są jakieś poboczne projekty żeby odpocząć od Materii?

Mihu:

Na razie nie myślimy o jakichś innych formacjach. Tak jest dobrze, kłócimy się, wyzywamy, bijemy i imprezujemy (śmiech). Jest git !

Co sądzicie o trasie Metal All Stars i różnej maści supergrupach? Mogą one konkurować z „prawdziwymi” kapelami? Da się grać bez chemii pomiędzy muzykami?

Mihu:

Myślę, że można grać bez chemii, ale wtedy to chodzi chyba tylko o zarabianie kasy, a nie przyjemność z grania. Możliwe, że niektóre supergwiazdy grają bo widzą w tym hajs, ale wydaje mi się, że większość ma z tego mega zajawę.

Czy macie wykształcenie muzyczne?

Tede:

Kuba Marciniak, nasz perkusista, skończył dwa stopnie szkoły muzycznej. Adi skończył chyba jeden (śmiech). Brat i ja uczyliśmy się w prywatnej szkole kiedyś dawno temu ale wykształcenia nie mamy.

Materia: "Marzenia się spełniają i zależą tylko od zaangażowania" - wywiad

Gracie bardzo techniczną muzykę, a jednocześnie na koncertach stawiacie na masę energii. Co jest dla Was ważniejsze? Co byście wybrali gdybyście zostali do tego zmuszeni?

Mihu:

Nie wiem jak chłopaczki, ja energię (śmiech).

Jakie jest Wasze ulubione MTV Unplugged? Dużo frajdy macie z akustycznych występów?

M:

Ja lubię Nirvanę. A akustyczne występy, jeśli mam być szczery, to raczej zamieniłbym na normalne gigi (śmiech). Wtedy jest frajda, można poskakać i się powygłupiać (śmiech).

Graliście na feście przed Slayerem. Niedawno była rocznica śmierci Jeffa Hannemana. Jaki wpływ miał na Was i Waszą muzykę?

Mihu:

Uprzedzam, odpowiadam szczerze, więc proszę by nikt się nie gniewał. Nie miałem nigdy zajawy na te trochę starsze kapele, więc co za tym idzie nie słuchałem Slayera. Oczywiście mam ogromny szacunek dla ich muzyki i tego do czego doszli, ale bezpośredniego wpływu na mnie ich twórczość nie miała. A co do śmierci… na pewno zmarł gość, który wniósł mnóstwo do metalu, więc wielki pokłon i hołd temu człowiekowi się należy.

Ile gigów już zagraliście? Wiele z nich odbyło się za granicą. Który najmilej wspominacie?

Tede:

Gigów w sumie to nie wiem. Nie liczymy, ale pewnie między 200 a 300.. albo więcej? Nie wiem. Najlepszy gig? Hmm… pierwszy i ostatni (śmiech). Więcej nie pamiętam (śmiech). Każdy koncert jest wyjątkowy i nie umiemy stwierdzić, który był najlepszy.

Materia: "Marzenia się spełniają i zależą tylko od zaangażowania" - wywiad

Macie już dość pytań o Must Be The Music?

Mihu:

Nie. Jak ktoś chce, to niech sie pyta. Z chęcią odpowiemy.

Według mnie nie powinniście być kojarzeni głównie z MBTM, więc ja nie zapytam (śmiech). Chciałbym się jednak dowiedzieć, co chcecie przekazywać młodym ludziom ze sceny, w tekstach, rozmowach po koncertach czy wywiadach?

Mihu:

Żeby robili swoje i spełniali marzenia. Żeby robili coś, co im sprawia przyjemność bo dzięki temu osiągną szczęście.

Jakie pytanie chcielibyście usłyszeć w wywiadzie?

Mihu:

Jakieś trudne. Żeby nie było wiadomo jak odpowiedzieć. Może coś z astrofizyki albo mechatroniki (śmiech).

Ok, przygotuję coś na następne spotkanie (śmiech). Kiedy ukaże się Wasza nowa płyta? Jakie będą podobieństwa, a jakie różnice w porównaniu do „Case Of Noise”?

Mihu:

Plan jest by CD ukazała się we wrześniu. Numery będą bardziej spięte i nagrane przez nas, nie w studio. Podobieństwo będzie takie, że to będzie ten sam zespół (śmiech).

Oglądacie talent show?

Mihu:

No ja czasami ale baaaaaaardzo rzadko. W ogóle nie oglądam telewizji bo jakoś mnie nie ciągnie.

 Co robicie poza zespołem? Macie w ogóle czas na coś poza muzyką?

Mihu:

Szczerze mówiąc to średnio. Jest wiele spraw, które trzeba robić by iść do przodu, więc cały tydzień w głowie jest MATERIA. Poza muzą pracujemy (uczymy dzieci grać na instrumentach), gdy czas pozwala jeździmy na spływy kajakowe, w góry albo na jakieś wakacyjne wypadziki.

Na koniec oddaję Wam glos. Możecie przemówić do fanów oraz zareklamować się tym, którzy jeszcze Was nie znają.

Mihu:

Dzięki wszystkim za wsparcie, które czujemy od Was od początku! Dzięki najbardziej wytrwałym i tym, którzy znają nas trochę krócej. A jeśli czytasz ten wywiad i nas nie znasz, to zapraszam na nasz Facebook :)

Tede:

Pozdro i do zobaczyska na koncertach!

Rozmawiał: Piotr Wasilewski

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *