Lita Ford (The Runaways, solo) wydała autobiograficzną książkę Lita Ford -Living Like A Runaway: A Memoir, w której ze szczegółami opisuje m.in. swoje szalone życie w latach ’80 – w tym romanse z Jonem Bon Jovim, Eddie’em Van Halenem, czy Tonym Iommim.

W przypadku tego ostatniego był to wg niej związek na poważnie, który jednak nie miał być pozbawiony poważnych problemów. Jak pisze:

„Wydawał się taki czarujący, pewny siebie i przystojny. Później przekonałam się, że pozory są złudne.”

Wszystko zaczęło się od wieczora, kiedy jej zespół otwierał dla Black Sabbath, a konkretnie od mało udanej przygody łóżkowej po fakcie. Nieudanej, bo Tony był „zbyt naćpany” kokainą:

Nie miał potencji przez ciągłe zażywanie narkotyków i był tym bardzo zawstydzony. Żal mi go było i nie wiedziałam zbytnio co robić. W końcu dałam radę.

W miarę jak związek postępował Iommi zaprosił Ford do Anglii, gdzie miała poznać jego „mamę.” W trakcie lotu, jak pisze, Tony „ni stąd ni zowąd uderzył mnie w twarz.”

Choć planowała powrót do Los Angeles tuż po wylądowaniu, zdecydowała się zostać – „jak kretynka” – po tym jak Iommi znów zachowywał się jak gdyby nigdy nic.

Wg niej przemoc domowa przewijała się w jego rodzinie. Ojciec Tony’ego również miał stosować przemoc.

Lita twierdzi, że gitarzysta Black Sabbath fizycznie znęcał się nad nią 4 lub 5 razy w trakcie ich związku, opisując przy tym jeden szczególnie niebezpieczny, rzekomy epizod, który miał mieć miejsce krótko po ich zaręczynach:

Po wciągnięciu góry koki wkurzył się i poddusił mnie do nieprzytomności. Gdy się ocknęłam, zobaczyłam jak stoi z krzesłem nad moją głową. To było duże, ciężkie, skórzane krzesło z ćwiekami na podłokietnikach, a on zamierzał rozwalić mi nim twarz. Przeturlałam się na bok szczęśliwie na tyle szybko, że we mnie nie trafił i krzesło rozbiło się o ziemię.

Ostatecznie zerwała z Tonym, który miał za jej plecami zatrudnić jej zespół na swój użytek.

Tyle, jeśli chodzi o jej wersję. Dla jasności: choć po ilości narkotyków, jakie 30 lat temu zażywano w światku, po każdym można by spodziewać się wszystkiego, istnieje – jak sugerują komentatorzy – możliwość, że Lita mocno przerysowuje rzeczywistość, by maksymalnie zarobić na swojej książce. W ubiegłym roku sąd przyznał pełną opiekę nad jej synami jej byłemu mężowi, zaś ona ma zakaz widzenia się z nimi (nieczęsty przypadek). Do rozwodu doszło po tym, jak nie zgodził się na (potencjalnie zyskowny) reality-show w stylu The Osbournes z udziałem ich rodziny. Nigdy wcześniej nie opowiadała też takich rzeczy – o nikim, a na brak partnerów nie narzekała. O związku z Tonym miała niegdyś mówić jedynie, że się pokłócili (podobno o jakiś kontrakt nagraniowy, który jej obiecał, a obietnicy nie dotrzymał). Do tego jej płyta okazała się klapą, grywa w małych klubikach, co więc jej pozostaje? Nam na pewno pozostaje czekać na ewentualne sprostowanie ze strony Tony’ego Iommiego.

lita ford

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *