Mike Shinoda, multiinstrumentalista i jeden z wokalistów Linkin Park, na swoim blogu rzuca nieco światła na powstający, szósty już studyjny album swojego zespołu:

Większość fanów Linkin Park wie o tym, że brzmienie każdego naszego albumu jest zazwyczaj nieco inne od poprzedniego. Nowy album nie będzie wyjątkiem. Jak zawsze, brzmienie albumu wije się i zmienia w czasie gdy jest jeszcze tworzony, a jakakolwiek  próba określenia jak brzmi on dzisiaj byłaby nierozsądną. W momencie gdy wam powiem że coś brzmi  jak ‚X’, piosenki automatycznie przechodzą drastyczną zmianę i ewoluują w coś innego w przeciągu tygodnia. Ale to co mogę wam powiedzieć to fakt, że jestem natchniony. Jesteśmy natchnieni.

Zespół próbuje wszystkich rzeczy, których wcześniej nie próbowaliśmy. Przede wszystkim nie jesteśmy w tym samym studio. Wszystkie poprzednie albumy (poza MTM) były nagrane w jednym studio; ten album nie będzie w nim robiony. Wszystkie nasze poprzednie albumy były robione z producentem na czele; ten album to  w większości produkcja własna. Normalnie piszemy w zorganizowanym i zdyscyplinowanym stylu nagrywając wszystko na komputer; ten album jest produktem miksu skupionego na eksperymentowaniu i wolnej formie jammowania. Nagrywamy nawet niektóre kawałki na taśmy, zamiast zmierzania wyłącznie w cyfrowym kierunku.

Spędzam 10-12 godzin dziennie w studio – jammując eksperymentując, pisząc, nagrywając, przepisując, ponownie nagrywając… poszukując brzmienia, które na prawdę uchwyci to gdzie z zespołem się teraz znajdujemy. Coś śmiałego i energicznego.  Coś z równowagą pomiędzy chaosem a porządkiem.

Jak zawsze kopiemy głęboko by stworzyć najlepsze piosenki, które nadadzą tonu kolejnemu kroku, w którym wykreślimy linię pomiędzy tym co robimy a wszystkim innym.

Nie możemy się doczekać aż usłyszycie go tego lata.

Linkin Park wyda album tego lata

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *