3 października roku 1980 ukazał się debiutancki album Diamond Head zatytułowany „Lightning To The Nations”. Jeden z najważniejszych krążków New Wave Of British Heavy Metal, płyta, która zainspirowała setki twórców, w tym pewnego niewyrośniętego Duńczyka…

Zespół nagrał, wyprodukował oraz zajął się dystrybucją krążka na własną rękę. Co ciekawe, płyta nie miała nawet tytułu – fani zaczęli nazywać ją „Lightning To The Nations” (lub też po prostu „White Album”) dlatego, że tak nazywał się pierwszy kawałek na albumie.

Karierę rozpoczęli w roku 1976, kiedy to koledzy ze szkolnej ławy – gitarzysta Brian Tatler oraz perkusista Duncan Scott postanowili nieco pojammować. Kiedy okazało się, że wychodzi im całkiem nieźle rozpoczęli poszukiwania muzyków, którzy mogliby dołączyć do kiełkującego składu. Ostatecznie, wokalistą został Sean Harris, a basistą Colin Kimerley – i w takim składzie panowie wydali „Lightning To The Nations”. Oczywiście nie było to wszystko takie łatwe. Podobnie jak wiele innych zespołów z rodzącego się wtedy nurtu NWOBHM mieli spore trudności ze znalezieniem wydawcy – na fali był punk rock i nikt nie widział sensu w inwestowaniu w muzykę, która, jak się wydawało, nie przyciągnie zbyt wielu fanów, a co za tym idzie nie zarobi na siebie. Dlatego też, w roku 1979 chłopcy postanowili wziąć sprawy we własne ręce – wydali dwa single, „Shoot Out The Lights” oraz „Sweet And Innocent”, które miały poprzedzać premierę 7-utworowego dema. Demo to, w zasadzie przez przypadek, stało się debiutancką płytą Diamond Head.

www.youtube.com/watch?v=WVoRBQr_Hz8

Mieli panowie wyczucie czasu. W momencie, kiedy do rąk recenzentów zaczęły trafiać egzemplarze „Lightning To The Nations”, NWOBHM był w stanie rozkwitu. Cały metalowy świat obiegła wtedy wieść, że w UK, właściwie znikąd,  pojawił się zespół, który wydał jeden z najlepszych albumów tego roku. Geoff Barton, dziennikarz magazynu Sounds, napisał nawet, że w jednym utworze Diamond Head jest więcej dobrych riffów, niż na pierwszych czterech płytach Black Sabbath. Lider Iron Maiden, Steve Harris, wspomina natomiast, że w tamtych czasach wydawało się, iż zespół stanie się nowym Led Zeppelin.

Dlaczego więc zespół, który z takim impetem wdarł się na heavy metalowe salony nie odniósł sukcesu na miarę swoich możliwości? Zdania są podzielone. Wydaje się jednak, że zgubiła ich metoda D.I.Y oraz nieprofesjonalizm. Co prawda zaraz po premierze debiutu, do Diamond Head ustawiły się kolejki chętnych na wydanie ich kolejnej płyty oraz organizację koncertów, jednak zespół menadżerski (pod dowództwem matki Seana Harrisa) odrzucił większość ofert, czekając na coś naprawdę mocnego. Niestety, nie doczekali się, a boom na zespół minął.

Ostatecznie podpisali kontrakt z MCA Records. Wydali jeszcze dwie płyty – „Borrowed Time” z 1982r. oraz „Canterbury” z 1983r. W latach 90′ powrócili z całkiem solidnym krążkiem „Death And Progress”. XXI wiek to już tak naprawdę jedynie odcinanie kuponów – w roku 2005 ukazał się album „All Will Be Revealed” a 2 lata później „What’s in Your Head”. Ze składu, który nagrał debiut, pozostał jedynie Brian Tatler.

lightning-to-the-nations

Źródło: http://ultimateclassicrock.com/diamond-head-lightning-to-the-nations/

 

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *