Playboy przeprowadził genialny wywiad z Lemmym (wideo poniżej), w którym ten bardzo krótko odpowiada na bardzo ogólne pytania, przez co w krótkim czasie dostajemy sporą dawkę ciekawostek, humoru i oczywiście tytułowe „lekcje życia” od samego Boga rock’n’rolla.

To takie proste wieść przyjemne życie.

Co z miłością?

Trzeba to natychmiast powstrzymać. Ludzie mają ten wyidealizowany obraz tego, jak miłość powinna wyglądać. Ale ona taka nie jest… Jest brudna, plugawa, paskudna i niska… i to jest wspaniałe!

Jak podejść do laski?

Do laski? Na ogół od przodu.

Zawsze wiesz, czy laska chce, by ją wyrwać. Patrzy na ciebie, ty patrzysz na nią i wiesz. Tzn. albo jest szansa, albo jej nie ma.

Wierz mi, biegałem za nimi całe życie. Wiele z nich złapałem, ale wiele też mi uciekło. Co za szkoda.

Co z życiem?

Nie znam się na życiu. Nikt się nie zna. Wiemy, co to śmierć. Tak więc nigdy nie wiadomo. Dlatego łap życie obiema rękami, póki masz ręce.

Co ze śmiercią?

Ze śmiercią jest tak, że jest naprawdę ostateczna, czyż nie? O ile nam wiadomo, nikt z niej nie powrócił i nam o niej nie opowiedział.

Co z Bogiem?

Wyobraź sobie, że Jezus powraca dzisiaj. Zesłany z nieba, ale dokąd? Na Rhode Island?

Co z UFO?

Jestem przekonany, że jesteśmy obserwowani cały czas. Głównie przez NSA…

Co będzie napisane na Twoim nagrobku?

Klątwa nadal działa!

Genialne!

Amen i pierdol się! Nie jest tak?

Co z narkotykami?

Nigdy nie rozumiałem ludzi zażywających heroinę, bo ona z miejsca zmienia cię w ofiarę. Ja wybieram bycie łowcą.

Co z pieniędzmi?

Cóż, fajnie jest trochę ich mieć. Nie miałem nic i miałem sporo. Straciłem je i znów je miałem. Poszło mi nieźle. Spłukany nie umrę.

Co z zemstą?

Rób co chcesz, o ile nie uwzględnia to dźgania ludzi nożem.

Małe noże są ok.

Co z duchami?

Zetknąłem się z duchem, widziałem też UFO, więc wiem, że istnieją, widziałem je. I to nie było jakieś jebane odbicie chmury, żadna z tych rzeczy, to było pieprzone UFO.

Dlaczego muzyka?

Usłyszałem Little Richarda. Przeszedłem od Elvisa do Little Richarda. I sądziłem, że było to najprzyjemniejsze bzmienie, jakie w życiu słyszałem.

Dzisiejsza muzyka?

Nie chodzi o to, że jestem stary. Wasza muzyka naprawdę jest do dupy!

Co z domem?

Lubię być w trasie. Tu właśnie żyję, w tourbusie. Dom jest tam, gdzie srasz.

Co ze spuścizną?

Nasza spuścizna to albumy, które nagraliśmy. I nie podążanie za własnymi radami.

 

Oh, łamiecie mi serce…

Co z decyzjami?

Zwykle decyduję się na jedno albo drugie. A w niektórych niezwykłych przypadkach na jedno i drugie.

Co z rodzicielstwem?

Możesz powiedzieć dzieciakowi, czego chcesz, ale jak mówisz mu, czego chcesz ty, będzie z tym walczył. Powiedz dzieciakowi, żeby nie ćpał, a od razu znajdziesz go martwego z pieprzonym zatorem powietrznym wielkości piłki od golfa w ręce. Więc po co to komu?

Kto jest dobrym człowiekiem?

Cóż, nigdy nie wiedziałem jak to jest być dobrą kobietą.*

* W pytaniu chodziło o „człowieka”, ale „man” po angielsku oznacza również „mężczyznę” i Lemmy to wykorzystał do przewrotnej odpowiedzi.

Co ze sławą?

Każdy album robimy dla siebie. Nie dla ciebie. Chuja nas obchodzi, czy ci się podoba, czy nie. Robimy je tak, żeby nam się podobały, więc gdy tobie też się podobają, to jest bonus. Jasne?

Co z sukcesem?

Sukces? Jest efemeryczny tak czy inaczej, bo ma się go tylko przez chwilę. My go mamy przez długi czas, ale my jesteśmy szczęściarzami. Nasz sposób to nie ustawać, aż ci się spodoba. Robimy tyle albumów, aż jakiś ci się spodoba.

Co z udzielaniem rad?

Nie daję rad, bo twoje doświadczenie nie ma nic wspólnego z tym, czego ja doświadczyłem. I moje spojrzenie na sprawy będzie najpewniej całkiem odwrotne. Zatem rady, które ci dam, mogą wpędzić cię do pierdla w przyszłym tygodniu.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *