Pierwszy w historii solowy album Lemmy’ego Kilmistera powinien ukazać się już niebawem. Na jego temat Lemmy wypowiadał się już blisko 10 lat temu, kiedy to miał mieć już gotowe 4 utwory: „Stand Upon The Mountain” i „Don’t Matter To Me” – nagrane wraz z niemieckim zespołem Skew Siskin – oraz inne 2 z kapelą Reverend Horton Heat. Na warsztacie miał już wtedy również kilka kolejnych: 1 z Dave’em Grohlem i 2 z The Damned (w tym cover ich kawałka „Neat Neat Neat”). Teraz w wywiadzie dla grudniowo-styczniowego wydania magazynu Revolver frontman Motörhead wraca do tematu i pytany o ewentualną emeryturę mówi:

„Nie, nie skończyłem jeszcze z muzyką. Jak mi się polepszy, spróbujemy znów jechać w trasę, a jeśli nie dam rady zrobić tego na pełen gwizdek, chcę zrobić kolejny album z Head Cat i, oczywiście, jeszcze parę płyt Motorhead. Ale najstępną rzeczą, którą mam w drodze, jest mój album solowy, który jest prawie ukończony. Wciąż chcę zrobić kawałek ze Skin [ze Skunk Anasie] zanim go wydam. Są na nim 2 kawałki z Reverend Horton Heat, 2 z The Damned, kawałek z Dave’em Grohlem i kawałek z Joan Jett. W tej chwili myślimy o nazwaniu go „False Teeth For The Deaf”. Całość to świetny rock’n’roll, to jedyny sposób na opisanie tego. Cżęść z tego jest bluesowa, a część nie. To nie jest Motörhead, ale oczywiście są tu pewne wspólne elementy.”

lemmy motorhead

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *