Leaves’ Eyes to – obok Nightwisha i Sirenii – jeden z najbardziej kontrowersyjnych składów w metalu symfonicznym. Rzadko przecież zmienia się wokalistkę, która wszystkim zdaje się być pewniakiem i twarzą zespołu. Nie przeszkadzało to jednak Alexandrowi Krullowi pozbycia się Liv Kristine i przygarnięcia na pokład kuzynki Tuomasa Holopainena (lidera wspomnianego wyżej Nightwish) – Eliny Siirali.  Nadal nie rozstrzygnięto, kto lepiej śpiewa, ale grupa w międzyczasie (po trzyletniej przerwie) zdążyła popełnić krążek – Sign of the Dragonhead, więc zanim do mojego domu wedrą się rozwścieczeni miłośnicy jednej albo drugiej wokalistki, postanowiłam zapoznać się z wydawnictwem, które światło dzienne ujrzało 12 stycznia bieżącego roku.

Uraczono nas trzema singlami – tytułowym i moim zdaniem najlepszym (bo kawałek broni się samym brzmieniem instrumentów i chórami), drugim – lżejszym, lecz niezwykle przyjemnym „Across The Sea” oraz numerem „Jomsborg”, opowiadającym o byciu wikingiem… i de facto o niczym więcej. Dodam jeszcze, że pod każdym wideo wyłączono możliwość dodawania komentarzy… pozwólcie, że to przemilczę.

Pozostałe kawałki tworzą spójną i nawet miłą dla ucha całość, przyprawiając mnie o poczucie wolności i wiatru we włosach. Dużo lepiej słucha się jednak tych bardziej energetycznych kompozycji, niż – jak dla mnie zbyt przekombinowanych i zbędnych – ballad osadzonych w zbudowanej wokół płyty historii.

Zdecydowanie wartymi uwagi są „Shadows In The Night”, pomimo wyczuwalnej inspiracji Epiką, „Fires In The North”, znane śledzącym twórczość Leaves’ jako numer promujący EP-kę o tej samej nazwie, oraz najdłuższy na płycie numer – „Waves Of Euphoria”, który pomimo czasu trwania wcale nie nuży + dodatkowe punkty za genialną solówkę gitarową. No i jeśli są tu zwolennicy bezwokalizia, to i dla Was coś się znajdzie – instrumental „Rules Of Wind And Waves”.

Irytujący mnie dotychczas, nosowy śpiew Eliny, przestał brzmieć tak drażniąco, jak podczas próby (z naciskiem na to słowo) wykonywania utworów przeznaczonych dla Liv. Przyznam nawet, że nowy nabytek zespołu radzi sobie całkiem nieźle, ale błagam – niech ograniczy się do materiału ze swojego albumu.

Podsumowując, powiem tylko, że nie jest to może wydawnictwo genialne, zapierające dech w piersiach, czy jedno z tych, których się nie zapomina, lecz wbrew moim wcześniejszym przekonaniom – da się go posłuchać. Chociaż pozostanę wierna erze Liv Kristine, to jednak, jeśli macie chociaż chwilkę wolnego czasu, polecam się z nim zapoznać – choćby z czystej ciekawości. Dla tych najbardziej odważnych powstało nawet wydanie z dwoma bonusami oraz instrumentalną wersją każdego z numerów.

6,5/10

Tracklista:

1.Sign of the Dragonhead
2. Across the Sea
3. Like a Mountain
4. Jomsborg
5. Völva
6. Riders on the Wind
7. Fairer than the Sun
8. Shadows in the Night
9. Rulers of Wind and Waves
10. Fires in the North
11. Waves of Euphoria

Skład zespołu:

Elina Siirala – wokal
Alexander Krull – wokal, klawisz
Thorsten Bauer – gitara & bas
Pete Streit – gitara
Joris Nijenhuis – perka

 

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *