W wywiadzie dla nowojorskiego radia 92Y Lars Ulrich (Metallica) zapytany został o to, co myśli o zastępowaniu nieżyjących artystów hologramami na scenie:

Jakkolwiek wariacko to brzmi, i trochę koloryzuję tu dla efektu, ale czym jest koncert? Czym jest muzyka? Dla mnie chodzi w tym o łączenie ludzi, wspólne dzielenie jakiegoś doświadczenia. Kiedy gramy koncerty, staramy się zburzyć ścianę pomiędzy publiką i zespołem. Więc myślę, „Może któregoś dnia.”

Jeśli głównym celem koncertu jest wspólne zebranie się ludzi i dzielenie razem doświadczeń, to do czego potrzebny jest Lars Ulrich, albo James Hetfield? Albo Kirk Hammett, albo Robert Trujillo? Jeśli masz muzykę, masz sprzęt, masz światła, masz wideo, to musi istnieć jakaś wersja tego, którą wymyślimy, gdy wszyscy Eloni Muskowie i każdy Marc Benioff, i cała reszta, wynajdą sposób, w którym sztuczna inteligencja odegra w tym rolę.

Zapytany wprost, czy sam chciałby zostać zastąpiony hologramem za 100 lat, odparł:

Słuchaj, nie wiem, co na to inni tutaj, ale jak coś się kończy, to się kończy. Jeśli jednak byłby sposób, żeby to się sprawdziło… gdyby można to było zrobić w jakiś sposób, który jest fajny, a nie jest jakimś dziwnym, pieprzonym skokiem na kasę, czy coś, jeśli można byłoby to zrobić w jakiś wartościowy sposób… Bo na koniec dnia – i mówię to najzupełniej serio – dla mnie, im dalej w to brnę, w muzykę i w Metallicę… Ludzie pytają mnie, „Jak to jest być w Metallice?” Cóż, wszyscy jesteśmy w Metallice. Metallica to coś, co istnieje w eterze. Lars Ulrich nie posiada Metalliki, James Hetfield nie posiada Metalliki, Metallica nie posiada Metalliki – to coś, co wszyscy dzielimy między sobą. To coś, czego wszyscy używamy, do tworzenia więzi.

Wierzę, że podstawową ludzką potrzebą jest nawiązywanie relacji z innymi ludźmi – tego wszyscy poszukujemy na każdy możliwy sposób. Więc jeśli można byłoby to zrobić w [dobry] sposób… za 100 lat, za 50 lat, i ja miałbym być hologramem, to nie mam nic przeciwko. Nie miałbym nic przeciwko.

lars ulrich hologram

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *