W nowym wywiadzie dla Rolling Stone, Kirk Hammett opowiedział o swoim podejściu do nagrywania solówek na płycie Master of Puppets i zestawił je z ostatnim dokonaniem Metalliki – albumem Hardwired… To Self-Destruct:

W tamtych czasach głównie komponowałem solówki w całości, od początku do końca. Chciałem je mieć przynajmniej w 80-90% gotowe nim wszedłem do studia.

Nie improwizowałem w studio. Byłem młody i nie byłem na tyle rozwinięty w swoich umiejętnościach, by pojawiać się z niczym i nagle wpaść na 500 pomysłów.

Teraz to potrafię, bo jestem o wiele lepszym muzykiem; na Hardwired nie miałem pojęcia, co zagram, ale wymyśliłem wszystko w 90 minut. Nie umiałem tak w 1986 r.

Przy „Damage, Inc.” siedziałem zdębiały i drapałem się w głowę, myśląc, „Co jeszcze mogę zagrać?”

A jak wyszło?

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *