W wywiadzie dla magazynu GQ (wideo poniżej) Kirk Hammett wrócił do sprawy swojego zaginionego iPhone’a, na którym miał nagrane wszystkie swoje (niewykorzystane) riffy i o tym, że najwyraźniej nadrobił zaległości po tym „druzgocącym” doświadczeniu, przez które nie był w zasadzie obecny przy nagrywaniu Hardwired… To Self-Destruct:

Parę lat temu przeszedłem przez całą tę sprawę ze swoim iPhone’em z 500 pomysłami i wciąż się z tego nie otrząsnąłem. Moim sposobem na to jest nadrabianie strat… Miałem na tym telefonie 500 pomysłów, a teraz mam więcej niż 500. Mam wiele naprawdę, naprawdę świetnej muzyki, która czeka, by rozwinąć ją dalej. Każdego dnia chwytam za gitarę i myślę o tych utraconych pomysłach, mówiąc sobie, „Muszę wytworzyć więcej pomysłów”, mając nadzieję, że może jeden albo dwa z tych dawnych 500 pomysłów, które utraciłem, się przebiją… Może jakoś się w tym odnajdą i wtedy powiem, „Tak! Eureka!” Ale to się jeszcze nie wydarzyło. Nie wydarzyło się.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *