Jak bumerang wraca temat niewydanego jeszcze, trzynastego albumu Kinga Diamonda, nad którym prace trwają już od kilku lat. O płycie wiadomo niewiele, jednakże co jakiś czas do mediów docierają nowe informacje na temat nowego materiału Króla Horroru. Tym razem na jego temat wypowiedział się jego wieloletni współpracownik, gitarzysta Andy LaRocque.

Z wywiadu udzielonego The Metal Voice możemy dowiedzieć się kilku interesujących rzeczy. Jedną z nich jest to, że tym razem historia opowiadana przez Kinga Diamonda zajmie aż dwie płyty.

To prawdopodobnie będą dwa albumy wydane oddzielnie, kolejny będzie zaczynał się tam, gdzie zakończy się pierwszy.  Szczerze mówiąc niewiele wiem na temat fabuły, z wyjątkiem kilku linijek opowiedzianych mi przez niego [Kinga Diamonda – przyp. HR]. Trzeba będzie z nim o tym pomówić, zdecydowanie. To oczywiście będzie zupełnie nowa historia na temat życia, śmierci i wszystkiego, co pomiędzy nimi.

Zapytany o to, jak będzie brzmiało nowe wydawnictwo, LaRocque odpowiedział:

Na ten moment powiedziałbym, że to kieruje się w stronę klasycznego stylu Kinga Diamonda. Bardziej w stronę „Abigail” lub kilku pierwszych płyt. Mam nadzieję, że fani nie będą tym zawiedzeni.

Gitarzysta powiedział również, że letnia trasa po Europie będzie już nową produkcją sceniczną, a tutejsi fani będą mieli okazję do usłyszenia innej setlisty, niż ostatnio.

Studyjną dyskografię Kinga Diamonda zamyka wydany w 2007 roku album „Give Me Your Soul…Please”. Płyta została doceniona, a singiel ją promujący, „Never Ending Hill”, został nominowany do Grammy.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *