Josh Martin, gitarzysta kultowego Anal Cunt, zmarł wczoraj, 28 maja 2018 r. ok. 22:45 czasu amerykańskiego, w wieku 45 lat.

Przyczyną zgonu był uraz głowy po upadku. Jak zrelacjonowali świadkowie zdarzenia, Josh miał „wygłupiać się” i „zjeżdżać po poręczy na schodach ruchomych”, po czym spadł przechyliwszy się w tył, a następnie – lądując w punkcie gastronomicznym – uderzył głową w stół.

Martin był gitarzystą Anal Cunt od 1996 r. (z paroletnią przerwą) aż do śmiertelnego zawału serca frontmana-założyciela, Setha Putnama, w 2011 r., w wyniku którego zespół po 23 latach uległ rozwiązaniu. W sumie nagrał z grupą 7 płyt.

Pół roku temu Josh „zasłynął” wkurzając samego Gene’a Simmonsa, gdy ten odbierał klucze do miasta Providence – tak go wyzywał, że Simmons przerwał, by do niego zejść i się z nim skonfrontować. Martin następnie zaliczył wymianę zdań z ochroną, która wyrzuciła go z obiektu. Powód? Nie podobało mu się, może i słusznie, że zamiast grać utwory na scenie robiono „prezentację”. Poniżej – w ramach epitafium – nagranie z zajścia.

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *