Joakim Brodén, frontman Sabaton, przegrał po pijaku zakład ze swoimi kolegami z zespołu. A przegrany miał iść pieszo na kolejny koncert zespołu, który wypada 1 października podczas norweskiego Trondheim Metalfest. Problem w tym, że z Falun, rodzinnego miasta Sabaton, do miejsca przeznaczenia jest 552km. Wg Google Maps to 107 godzin piechotą. Dlatego Joakim wyruszył już w zeszłym tygodniu, a teraz zapodał pierwsze wideo ze swojej wyprawy. Jak mówi:

Nie będę w szczegóły jak dokładnie do tego doszło, ale mogę powiedzieć, że było zabawnie i trochę głupawo. Zaczęło się niemal jako żart, ale przerodziło się w coś dość poważnego. Teraz odpocznę kilka dni. Skontaktowałem się z fanami na Facebooku, którzy dostarczyli mi jedzenie i schronienie. Pierwszy dzień był najtrudniejszy. Wtedy szedłem bez odpowiedniego obuwia. Nie było idealne. Teraz nie idę też przez tak długi czas. Idę między 4 a 8 godzin dziennie.

W butach do biegania doszedł już więc do Vormsund. Policzyliśmy, że zostały mu jeszcze 452km, czyli jakieś 93 godziny drogi, czyli ma za sobą dopiero 1/5 trasy, a zostało mu tylko kilka dni.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *