„Od zawsze jednym z naszych głównych celów jest robienie czegoś wyjątkowego, czegoś, czego jeszcze nie było. To jest nasze motto podczas tworzenia muzy, które przekłada się również na sposób jej produkcji”– taki to cytat z listu do niejakiego Mariana znajdziemy we wkładce do „Self_X”. „Trochę podobne do Orange the Juice, czy Fantomas”– pisał z kolei osobnik bezpośrednio odpowiedzialny za polecenie mi tegoż materiału. Cóż, niezależnie od lepszych czy gorszych intencji muzyków w naturze ludzi zajmujących się pisaniem o tej czy innej muzyce leżą porównania, a i stworzenie dzieła, przy którym nie da się wskazać żadnych inspiracji, obecnie wydaje się niemal awykonalne. Od siebie rzucę więc skojarzeniem dosć typowym dla połamańców, czyli The Dillinger Escape Plan, szczególnie, jeśli chodzi o wokal – nie ten melodyjny, lecz ten wkurwiony; z wpływami Mike’a Pattona, na którego stopę spada bardzo dużo cegieł. Sporo hałasu, przestery, przeplatane miejscami momentami pełnymi pozornego spokoju („Self_Xorcism”) składają się na płytę bez wątpienia wymagającą skupienia i dosyć ciężką w odbiorze, na szczęście nieco ponad dwudziestominutowy format minialbumu nie pozwala wykończyć słuchacza do cna. Wobec powyższego banałem będzie stwierdzenie, że jest to muzyka nie dla każdego i średnio nadaje się na podkładkę do przeciętnego wieczoru przy piwku. Polirytmie, połamane formy i wyczuwalne szaleństwo muzyków, jednak nie dopuszczających do zagubienia się w sonicznym chaosie sprawiają, że bez wątpienia „Self_X” można polecić każdemu zagorzałemu fanowi tego typu grania, lecz mniej wyrobieni adepci mogą poczuć się odrzuceni. Tak więc jeśli lubisz ciężkie, pogięte brzmienia, śledź Jitterflow z wytężoną uwagą. Bardzo możliwe, że w przyszłości zgotują nam coś jeszcze ciekawszego.

Jitterflow Self X

Ocena: 7/10

Jitterflow – Self_X

  1. InnerV
  2. ?iF
  3. Self_Xorcism
  4. Planet Eyes
  5. Sci-Fi
  6. U.F.D. [User Friendly Demons]
  7. Dimensions
  8. U.F.D. in Distored Mirror

FACEBOOK https://www.facebook.com/JitterFlow/

 

 

X.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *