Crack za chwilę wchodzi do studia, by rozpocząć proces rejestracji dużego albumu. To dobry moment, by zwrócić uwagę na ten zespół, który jeszcze i przy tym bardzo zgrabnie moczy polskie teksty w muzyce thrash/death. „Jest to muzyka ostra, prosta i szybka – jak mówią – Na pewno sporo ma z thrash metalu i wczesnego deathu, hardcore’u. Ciężko mi wymienić jakieś konkretne zespoły, które mogą kogoś nakierować na Cracka, myślę jednak, że zarówno starzy wyjadacze wybitych na koncertach zębów jak i osoby dopiero zapoznające się z muzyką ekstremalną mogą znaleźć tu coś dla siebie”. Brzmi zachęcająco? Polecamy lekturę wywiadu z muzykami Crack.

Jesteście świeżo po koncercie w ramach festiwalu Yach Music Festiwal w Nożynie. Jak wrażenia?

Oskar „Vein” Chyliński (wokal) – Czuję, że był to jeden z naszych najlepszych występów… Jak na razie! Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony naszym przyjęciem i frekwencją – może nie było wielu ludzi z powodu złej pogody, ale to była i tak jedna z naszych większych publiczności jak dotąd [śmiech].

Piotr „Moras” Wysocki (perkusja) – Wrażenia? Niesamowite! Pod względem organizacyjnym pełna profeska czyli i obsługa i nagłośnienie. Tak jak wspomniał Vein jeden z naszych najlepszych jak dotąd koncertów. I uważam, że nawet ten momentami spory deszcz nie zepsuł tego święta.

Znana Wam jest postać i dokonania samego Yacha Paszkiewicza?

Vein – Mniej więcej. Na pewno widziałem sporo jego teledysków, o części nie wiedziałem nawet, że są spod jego ręki. Przyznaję, że najwięcej o nim dowiedziałem się na samym festiwalu na jego cześć, nie zrobiłem researchu przed. Teraz, jak wiem trochę więcej sam jestem zaskoczony, że wiedziałem tak niewiele i liczę, że wraz z rozwojem inicjatywy coraz więcej ludzi dowie się jak ciekawa postać z niego była.

Moras – Oglądałem wiele teledysków, które wyreżyserował. Zawsze byłem pod wrażeniem realizacji. Szczególnie teledyski KULTu i KAZIKA oraz jeden z moich ulubionych, czyli NÓŻ zespołu ILLUSION.

Jeśli możemy się przytrzymać jeszcze tego wątku, jak wyglądają Wasze plany i ambicje jeśli chodzi o teledyski?

Vein – Na razie nie snujemy dokładniejszych planów, bo chcemy się skupić nad nagraniem porządnego materiału audio. Sam mam pewne wizje teledysków do dwóch kawałków, ale raczej co do realności realizacji tych pomysłów, to na ten moment nie jestem w stanie nic sprecyzować.

Moras – Najpierw skupimy się na naszym debiutanckim albumie, a potem pomyślimy o teledyskach. Są pomysły, czy też wizje [śmiech], ale najpierw album.

Na Waszym kanale Youtube niedawno w ciągu ostatnich miesięcy pojawiły się cztery nowe utwory. Co to są za kawałki?

Vein – Mam opisywać po kolei? [śmiech] Nie mamy jednego nurtu, w którym się poruszamy w zespole, bo każdy z nas najbardziej ceni sobie inny podgatunek metalu. Mogę powiedzieć o czym, wg. mnie opowiadają dane utwory, chociaż cenię sobie wolność interpretacji.  I tak, „Wstrzymać czas” jest dla mnie pewnym wyznaniem, wyznaję w nim jak trudno jest odnaleźć mi się w świecie. Taki krzyk nieprzystosowanego do życia w społeczeństwie młokosa.  „Poczwara” jest takim nieco prześmiewczym utworem o człowieku, który jest pewien swojej zajebistości i że jest w stanie zakatrupić każdego potwora, ale gdy dochodzi do konieczności starcia z najgroźniejszym potworem, którym okazuje się on sam, to nie może go nawet znaleźć – nie dostrzega swoich wad, poczwary w jego sercu.  „Nie kłamię” to wyrażenie niechęci do ślepej wiary w coś, w tym przypadku w jakiegoś absoluta, ale nie jest to tekst antyteistyczny. Nawet gdybym chciał taki stworzyć, to reszta zespołu by mi szybko wybiła taki pomysł z głowy [śmiech]. Z drugiej strony – jak już wspomniałem, jeżeli ktoś interpretuje to jako tekst antyteistyczny to ma do tego całkowite prawo, wręcz zachęcam do szukania własnych interpretacji. „Skały” czyli przywary. Tylko tyle sumienie pozwala mi podpowiedzieć, bo to jeden z moich najstarszych tekstów i jestem z niego tak dumny, że nie chciałbym  odzierać go z tajemniczości.

Moras – To o tekstach już wiecie [śmiech]. Jeśli chodzi o warstwę muzyczną to dwa z tych utworów powstały w pierwszym okresie działalności czyli w 2012-2013 roku, bo od wtedy działa CRACK. Samo demo zostało nagrane bardzo szybko i w naszej sali prób (Vein właśnie stwierdził, że ta sala prób skojarzyła mu się z salą tortur, hahahaha.

Vein – W 4 dni nagraliśmy i zmiksowaliśmy całość, więc jakość nie zadowala nas w pełni i będziemy nagrywać to jeszcze raz.

Wszystkie utwory są w języku polskim, dlaczego zdecydowaliście się na polszczyznę w tekstach i czy tak już pozostanie?

Vein – Jakoś, gdy wpadały mi do głowy pomysły na słowa, to nie myślałem w ogóle czy to dobry pomysł, by były po angielsku. Pierwsze co w moich myślach słyszałem, to język polski. Czy dalej będę pisał tylko po polsku – nie wiem, możliwe, że nie.

Moras – Większość pisze w języku angielskim, więc my piszemy po polsku, hehehe. Jeśli zajdzie taka potrzeba przerobimy na język angielski. Na teraz zostaje po polsku.

Vein – Ale oczywiście nie zrezygnujemy z jednego języka na korzyść drugiego!

Co inspiruje Was przy tworzeniu tekstów?

Vein – Uczucia, przemyślenia, opowieści. Staram się oddawać to, co aktualnie mi leży na sercu, czy tworzyć jakąś historię na podstawie innych historii. Część tekstów napisałem jeszcze przed dołączeniem do zespołu Crack, nie musiałem ich nawet specjalnie zmieniać, żeby pasowały do muzyki. Z udostępnionych już utworów jedynym tekstem napisanym pod gotową muzykę to słowa do „Wstrzymać czas”.

Moras – ….ja tam gram na perkusji i za bardzo w teksty nie wnikam, hehehehe! Ale pilnujemy go, żeby za bardzo nie przeklinał i nie pisał o szatanie.

Jak opiszecie swoją muzykę? Fani jakich zespołów powinni się zainteresować twórczością Crack?

Vein – Jest to muzyka ostra, prosta i szybka. Na pewno sporo ma z thrash metalu i wczesnego deathu, hardcore’u. Ciężko mi wymienić jakieś konkretne zespoły, które mogą kogoś nakierować na Cracka, myślę jednak, że zarówno starzy wyjadacze wybitych na koncertach zębów jak i osoby dopiero zapoznające się z muzyką ekstremalną mogą znaleźć tu coś dla siebie.

Moras – Ja bym to podpiął pod thrash/melodic death metal. Tworząc materiał nie inspirujemy się jakimś konkretnym zespołem, czy też stylem. Nasza muzyka to wypadkowa tego wszystkiego, czego słuchamy na co dzień.

Czy w najbliższym czasie planujecie udostępnienie jeszcze jakichś utworów?

Vein – Zależy jaki czas jest uznawany za najbliższy, hehehe.

Moras – W najbliższym czasie na pewno.

Jak wyglądają Wasze plany wydawnicze?

Vein – Póki co, mamy w planach nagranie LP, na którym znajdą się ponownie nagrane piosenki z dema, jak i kawałki, które jak dotąd graliśmy tylko na koncertach. Mamy też pomysły na kilka nowych.

Moras – 3 sierpnia zaczynam rejestrować bębny na nasz debiutancki album pod czujnym okiem Krissa z MANIPULATION. Do końca roku chcemy mieć gotowy materiał. A co dalej? Zobaczymy. Na pewno udostępnimy coś w necie i pomyślimy o teledysku. Wszystkie info będą na naszym FB.

Gdzie po udanym Nożynie będzie można Was w najbliższym czasie posłuchać na żywo?

Vein – Póki co, dogadujemy się w tych sprawach.

Moras – W sumie to jesteśmy dość młodym zespołem (w tym składzie), więc cały czas wysyłamy zgłoszenia na różnego rodzaju festiwale lub przeglądy. Czekamy na odpowiedź z Barczewa, Bartoszyc i Olsztynka. Jesteśmy w trakcie rozmów o naszym koncercie w Bydgoszczy i u siebie w Ełku. Tak więc czekamy na propozycje i… damy czadu!

Vein – Gdy już będzie coś wiadomo, to na pewno napiszemy o tym na naszym fp.

Moras – Na kilku festiwalach czy też przeglądach nie mogliśmy zagrać ze względu na średnią naszego wieku – 36,2. Jesteśmy za starzy na granie metalu?…

Vein – Właśnie, dobija mnie dyskryminacja ze względu na wiek. Wszelkie festy, które tak robią powinno się je*ać prądem, pozdrawiam.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *