Życie napisało właśnie kolejny odcinek popularnej ostatnio serii pt. „Czy należy oddzielać artystę od jego sztuki?” Na początek kontekst. Na tegorocznym festiwalu UNIFY Gathering, grupa I Killed The Prom Queen miała po raz pierwszy od dekady wystąpić ze swoim oryginalnym wokalistą, Michaelem Crafterem, zwiastując powrót ulubionego przez fanów składu zespołu.

Ktoś jednak „odkopał” na twitterze kontrowersyjne (seksistowskie) wpisy jego autorstwa sprzed ponad 2 lat, w zw. z czym organizatorzy postanowili wyrzucić kapelę z line-upu. Frontman w następstwie przeprosił stwierdzając, że wpisy te rzeczywiście były głupie, a ich celem było wyłącznie trollowanie / wkurzanie ludzi i że – będąc ojcem małej córeczki – kompletnie rozumie taką reakcję.

Całą sprawę skomentował teraz Frankie Palmeri, frontman Emmure:

To jest naprawdę nie w porządku. Cholerna szkoda, że nikt nie solidaryzuje się z tą kapelą.

Jeśli chcemy/chcą karać artystów i muzyków za ich przeszłe pomysły, albo czyny, to mamy/mają bardzo długą listę bardzo znanych ludzi do wymazania z krajobrazu.

John Lennon bił swoją żonę i dzieci.
(Zatem Apple Music chyba powinno usunąć muzykę Beatlesów.)

Ozzy Osbourne chciał raz zabić swoją żonę.
(Czas spalić wszystkie koszulki Black Sabbath.)

Pablo Picasso był znanym mizoginem.
(Lepiej zacznijmy protestować przeciwko umiłowaniu jego prac.)

Ta lista się ciągnie i ciągnie..

Podpiszcie petycję, to zajmie tylko minutę.

Ta bzdurna, selektywna, społeczna sprawiedliwość musi się skończyć.

Sytuacja przypomina więc choćby niedawne, nagłe odsunięcie reżysera/scenarzysty Jamesa Gunna od prac nad 3. częścią trylogii „Strażników Galaktyki”, którą stworzył od podstaw. Disney postąpił tak w reakcji na „odkopanie” na twitterze jego ostrych żartów (z których zawsze był znany, również w swoich przeszłych filmach) sprzed 10 lat. W jego obronie stanęła cała obsada filmu i wielu fanów serii.

BONUS:

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *