Loudwire odbyło niedawno krótką rozmowę z Jerrym Only, jedynym oryginalnym członkiem Misfits, który wciąż gra w zespole. Muzyk, który pełni w kapeli funkcje wokalisty i basisty został zapytany o możliwość reaktywacji grupy z oryginalnym wokalistą, Glennem Danzigiem. Fragmenty wypowiedzi Jerry’ego tłumaczymy poniżej:

Zapytaliśmy niedawno Doyle’a (byłego gitarzystę Misfits) o możliwość reaktywacji zespołu. Stwierdził on, że jest gotowy na połączenie sił z tobą i Glennem Danzigiem. Chciałbym poznać twoje stanowisko w tej sprawie.

Chodzi o to, że mam zobowiązania wobec naszych fanów. Wielu z nich jest bardzo młodych i sprawa wygląda tak, ze jesteśmy bardzo pozytywną organizacją. Możemy prezentować sobą dużo przerażających rzeczy, ale jednocześnie pracujemy nad sobą, dbamy o swoje matki, mamy pracę. To nie brednie. Pracujemy nad tym, co teraz robimy. Jeśli Glenn wróci i przyniesie ze sobą całą tą mroczną, bardzo czarną otoczkę, to ja tego nie chcę.

Żadne pieniądze na świecie nie zmuszą mnie do tego, żebym sprzedał moich fanów. Myślę w ten sposób: „Wolę być tam, gdzie jestem, być szczęśliwym i pod pozytywnym wpływem, niż stać się najbogatszym facetem na świecie, który jest jednak przygnębiony i zachował się do dupy wobec dzieciaków, które nas wspierają.” Nie zrobię tego. Powiedziałem to Doyle’owi. Mówiłem mu: „Hej, jeśli Glenn chce wrócić, być zespołowym graczem i zostawić całe to gówno w domu, to w porządku.” Tak wygląda cała ta sprawa.

Jerry Only o mówi o potencjalnej reaktywacji klasycznego składu Misfits

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *