W ostatnim wywiadzie dla portalu Live Metal, perkusista Jeremy Spencer powiedział, że wsparcie stacji radiowych jest bardzo istotne w dzisiejszym przemyśle muzycznym oraz że tworząc materiał Five Finger Death Punch dąży do tego by utwory były „najlepsze” i „najmożliwiej szczere”. Najciekawsze fragmenty wypowiedzi perkmana tłumaczymy poniżej.

Jeremy Spencer o wsparciu ze strony stacji radiowych dla muzyki 5FDP:

Oczywiście zauważyłem spory udział negatywnych opinii w stylu „Ta kapela się sprzedała. Są sfabrykowani. To band radiowy. Połączyła ich wielka wytwórnia.” Ale dla nas to nigdy tak nie wyglądało. Należymy do niezależnej wytwórni. Składa się tylko z nas i Korna. Od zawsze należeliśmy do niej. Nagraliśmy własny krążek [„The Way Of The Fist” – przyp. red.] nim ktokolwiek nam zaczął pomagać. Zoltan [Bathory, gitarzysta 5FDP] i ja zaczęliśmy nagrywać tą płytę nie mając jeszcze nawet pełnego składu. Więc wszystko zrobiliśmy po swojemu. I myślę, że nagraliśmy taki album, który chciałem usłyszeć i który pragnąłem grać.

Stało się oczywistym, że po tym jak ‚The Bleeding’ dostało się do radia, pomyślano: „Bardzo byśmy chcieli zagrać od was coś jeszcze, ale nie możemy, bo „The Way Of The Fist” to ciągła podwójna stopa i rzucanie mięsem.” I wtedy zaproponowali: „Byłoby świetnie, gdybyście mieli coś innego co moglibyśmy puścić.” I to był dla nas ten dziwny moment, ale zadecydowaliśmy, że: „Hej, napiszmy coś co będzie nam się podobało i co mogłoby wciąż  sprostać temu o co nas proszą.” I tak powstał ‚Never Enough’, jeden z ulubionych kawałków naszych fanów, szczególnie podczas grania go na żywo. Brzmiał jak Death Punch, ale nie był na tyle brutalny, by go nie puścić w eterze. Wsparcie radia jest bardzo ważne w dzisiejszych czasach, bo pomaga ci w ustalaniu tras i w zwiększaniu świadomości o tym, co się wokół ciebie dzieje.

O tym co zespół zamierza zrobić po zeszłorocznym wydaniu dwóch albumów „The Wrong Side Of Heaven And The Righteous Side Of Hell”:

No cóż, w takim razie musimy nagrać teraz trzy albumy [śmiech]. Nie. Po prostu zrobimy to co zazwyczaj robimy. Zawsze piszemy to co w danym czasie odczuwamy. Po „War Is The Answer” i „American Capitalist” byliśmy pod sporą presją. To napędzało się samo bardziej niż cokolwiek innego i zdałem sobie sprawę, że szkoda energii na martwienie się o takie rzeczy. Po prostu pisz najlepsze i najmożliwiej szczere kawałki jakie potrafisz, które lubisz słuchać, a reszta sama się ułoży. W ten sposób do tego podchodzimy.

Jeremy Spencer (5FDP): "Pisz najlepsze i najmożliwiej szczere kawałki"

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *