W wywiadzie dla Loud TV (wideo poniżej) Jeff Loomis zapytany został o zmarłego niedawno Warrela Dane’a, z którym przez 18 lat współtworzył kultowe Nevermore. Jak powiedział:

To smutna sytuacja, ponieważ odchodzi jeden z moich najlepszych przyjaciół, z którym dorastałem będąc w jednym zespole. Był dla mnie jednym z najlepszych tekściarzy w metalu w całej jego historii – był wspaniałą osobą. Jednocześnie nie był wolny od problemów; miał pewne bolączki. Przeżyliśmy w przeszłości wiele wspaniałych chwil, jak również tych złych, ale powiedziałbym, że te dobre przeważały. Na koniec wciąż rozmawialiśmy jak przyjaciele, byliśmy w kontakcie, zanim odszedł. Mieliśmy dobre stosunki. To bardzo smutna strata dla muzycznej społeczności. Zostanie zapamiętany jako jeden ze wspaniałych wokalistów metalowej ery.

Warrel zmagał się z alkoholizmem i tego typu rzeczami przez lata. Nie będę tu wchodził w szczegóły. Miał pewne problemy. Będzie mi go bardzo brakowało. Był moim wielkim przyjacielem i wspaniałym człowiekiem.

Zapytany o to, czy były między nimi rozmowy o ewentualnym powrocie Nevermore na scenę, odparł:

Myślę, że kiedy robisz coś przez tak długi czas i odciskasz swoje piętno w muzycznym świecie, czasami sprawy dochodzą do końca. I, niestety, moja sytuacja z Nevermore była taka, że po 18 latach gry w zespole nastał dla mnie koniec pewnej ery. Dla mnie osobiście było to niejako otwarcie nowego rozdziału w moim życiu. Rozmawialiśmy, może jakiś rok-półtora temu, o zejściu się może na wspólny koncert, ale oczywiście nigdy do tego nie doszło. Teraz, rzecz jasna, nigdy już do tego nie dojdzie.

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *