Invaded TV częstuje nas materiałem pochodzący z backstage’u podczas Hammer Golden Gods Awards 2013, na którym możemy posłuchać, co mają do powiedzenia na temat swoich podobieństw Jason Newsted (były basista Metalliki, Echobrain, Ozzy’ego Osbourne, Voivod, obecnie NEWSTED) oraz  William DuVall (były frontman Madfly, Come With The Fall, od 2006 w Alice in Chains). Jak na backstage’ach bywa nie obyło się też bez wstawek humorystycznych.

Jason Newsted do Williama DuVall:

Co było najlepszą częścią dołączenia do Alice in Chains?

Widzisz, obydwaj mamy głęboko zakorzenione podobieństwa. Próbowaliśmy zastąpić kogoś, kto sam w sobie stanowił markę. Zostaliśmy powołani, by wskrzesić wielkiego potwora, prawda? To nie jest proste zadanie. I wiem, jak ja się czułem, gdy przeżywałem to po raz pierwszy, ale twoja rzecz to głos, a to jest znaczna różnica jeżeli chodzi o wielkość. Ale to, co mamy wspólnego, to fakt, że próbowaliśmy zająć miejsce kogoś, kogo nie sposób zastąpić, lecz wciąż robiliśmy to po swojemu i odpierdalaliśmy tę robotę, zapracowując sobie na szacunek. A poza tym przetoczyliśmy się przez masę gówna. Teraz jesteśmy tutaj, on robi swoje w Alice in Chains, a ja czerpię radość z tego, co sam robię, bo tak naprawdę to się powinno liczyć. Więc  i ja sporo przeszedłem i on sporo przeszedł, a wszystko po to, żebyśmy wiedzieli co tak naprawdę chcemy robić. I to jest właśnie to co silnie nas upodabnia.

Od czasu kiedy się znamy, czyli jakichś 45 minut, jestem pewien, że z czasem pogłębimy naszą znajomość, tworząc bardziej ekskluzywny klub od tego ekskluzywnego klubu sprzed 4 minut. Pomyślcie o tym, co nie? Brian Johnson, ty i ja!

William DuVall:

Najlepsze w tym wszystkim są unikalne doświadczenia, które nadeszły szybko i gwałtownie i wszystko od tamtego momentu do obecnego jest niesamowitym przeżyciem, w którym teraz szczerze się wygrzewam. Poźniej masz takie sprawy, jak granie w Portugalii przed 40 tysiącami ludzi, koncertowanie w Brazylii dla 70 tysięcy lub granie w Madison Square Garden.

Po pojawieniu się w kadrze Seana Kinneya:

A to jest mistrz drugiego planu, to właśnie ten facet. I jest też ikoną. I już niedługo stanie się symbolem, gdy ukoronuje go pan Newsted. On jest epcki nawet teraz, gdy rozmawiamy.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *