Jak E. Lee, obecnie w Red Dragon Cartel, zaś niegdyś grający i nagrywający z Ozzym Osbournem, Badlands i in., tak w nowym wywiadzie (audio poniżej) wspomina swoją znajomość ze swoim kolegą po fachu, Yngwiem Malmsteenem:

Jest dupkiem – to główny problem, jaki z nim mam. To pieprzony, arogancki dupek, zawsze taki był. Nie wiem, jaki jest dziś, prawdę mówiąc – nie widziałem go od wieków. Ale mogę tylko przypuszczać, że jeśli będąc młodym byłeś TAK WIELKIM CHUJEM, to nigdy się nie zmienisz. Zakładam więc, że nadal taki jest. Ale serio, on po prostu był fiutem. I był też świetnym gitarzystą. Jednak dobry był tylko w jednej, małej rzeczy – w sweepingu, arpeggiach i szybkim graniu – to wszystko, co potrafił. To jeden z problemów, jaki z nim mam – to jest bardzo wąski zakres gry na gitarze, a on skupia się tylko na tym. Jest gównianym gitarzystą rytmicznym; nie potrafi napisać choćby chuja wartego utworu.

Mówię tak i to brzmi źle – czuję się z tym nieco źle – ale wtedy pamiętam, jakim jest dupkiem i od razu mi przechodzi. Nie możesz być tak arogancki, jeśli jesteś dobry tylko w jednym małym aspekcie sztuki gry gitarowej. A on taki był… tak, jebać go.

2 Komentarze Jake E. Lee: „Yngwie Malmsteen to pieprzony, arogancki dupek”

  1. Shot in the Dark

    Hahahah, ale mu pocisnal XD Malmsteen jednak nagral dobre plyty to musze mu oddac. A tak wogole Jake E Lee jest dla mnie chyba najlepszym gitarzysta swiata po prostu to co on stworzyl z Ozzym to absolutne arcydzielo jak dla mnie.

    Reply

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *