Zespół z Mongolii, który łączy krzyczące gitary heavy-metalowe z tradycyjnym mongolskim śpiewem gardłowym, zyskał 7 milionów wyświetleń rozłożonych na 2 filmy.

To, co robią The HU, to nie nowość, a element ruchu, który rozpoczął się kilka dekad temu, kiedy Mongolia z satelity Związku Radzieckiego przeszła do demokracji. „Gdy Związek Radziecki rozpadł się, a wpływy Zachodu zalały kraj pod koniec lat 80. i na początku lat 90., mongolscy muzycy zdecydowali się zachować mongolską kulturę, jednocześnie adaptując nowe wpływy” – wyjaśnia Thalea Stokes, doktorantka etnomuzykologii z University of Chicago.

„Jest to coś, co tutejsi artyści wciąż praktykują, mówi Stokes, która rozmawiała z nami przez Skype z Mongolii Wewnętrznej, gdzie obecnie studiuje mongolski hip-hop. Tutejsza scena hip-hopowa ma podobne pochodzenie. Chociaż hip-hop jest stosunkowo nowym importem, Mongołowie szybko go dostosowali, mieszając „zaciekłą etniczną dumę i żądny przygód taniec” z krytyką społeczną i polityczną – jak wynika z badań Stokes.

„Mongołowie nie tylko czerpią elementy z zachodniej muzyki i tylko kopiują i wklejają” – mówi Stokes. Zamiast tego wykorzystują niektóre z tych elementów i tworzą własną autentyczną muzykę. „To nie jest muzyka rockowa wykonywana przez Mongołów. To mongolska muzyka rockowa”.

Mongolski rock łączy tradycyjne mongolskie instrumenty, takie jak skrzypce (morin khuur), harfa żydowska (tumur khuur) i gitara mongolska (tovshuur) z dudniącym basem i perkusją rockową.

Polega również na śpiewie w gardłowy sposób, podczas gdy głowy uskuteczniają headbanging przypominający heavy metalowe zespoły z lat 80. Ci, którzy studiują mongolską muzykę, wierzą, że jednym z powodów, dla których Hu okazał się tak popularny wśród obcokrajowców, jest połączenie elementów współczesnych i historycznych, wschodnich i zachodnich.

Hu nazywają swój styl „hunnu rock” – od mongolskiego słowa oznaczającego człowieka: „hu”. Zespół spędził 7 lat tworząc swój pierwszy album, który ma się ukazać tej wiosny. Planują go nazwać Gereg od nazwy paszportu dyplomatycznego używanego w czasach Czyngis Chana. „Pomysł na album polega na znalezieniu, zbadaniu i wcieleniu tak dużej części kultury muzycznej Mongolii, jaką tylko się da w rockowym stylu” – mówi 52-letni producent i autor tekstów zespołu, B. Dashdondog.

Mongolska kultura muzyczna jest związana z ich pasterskim stylem życia. Dwubelkowe skrzypce mają kształt podobny do konia – mamy w nich rzeźbę końskiej głowy, sznurki i łuk z końskiego włosia. Wydają dźwięk podobny do skrzypiec i mogą być używane do naśladowania dźwięku stada koni. Śpiewanie gardłowe zaś wywodzi się od pasterzy z Azji Centralnej. Wokalista wytwarza niskokontrastowy rodzaj drgań równoczesnych z serią wyższych tonów.

„Chcieliśmy wymyślić własną rzecz, którą możemy zaoferować całej wielkiej muzycznej rodzinie, stworzyć coś nowego”, mówi Dashka, członek grupy.

źródło: NPR

Tłumaczenie: Marek Maciejewski

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *