Lars Urlich wspomniał ostatnio o propozycji sprzed lat, którą dostał od słynnego reżysera Quentina Tarantino. Perkusista Metalliki miał okazję napisać muzykę do filmów z kasowej serii „Kill Bill”, które ukazały się w 2003 i 2004 roku. Muzyk przyznał jednocześnie, że odrzucenie tej oferty było największym błędem w jego życiu.

Jak Lars Ulrich odmówił współpracy z Quentinem Tarantino

Najbardziej surrealistyczne pół godziny mego życia miały miejsce, gdy Quentin Tarantino stał przede mną i demonstrował choreografię scen walki w „Kill Billu” do dźwięków „Enter Sandman” i „Sad But True” Metalliki…

Filmowiec chciał w ten sposób nakłonić perkusistę do współpracy. I wszystko było w porządku, dopóki Duńczyk nie otrzymał scenariusza:

Był taki zawiły i skomplikowany. Mnóstwo rzeczy było napisane językiem, który wykraczał poza moje rozumienie. Nigdy nie spotkałem się z taką narracją. Obca kultura, sztuki walki, azjatyckie mity. Mój pozbawiony wyobraźni duński łeb nie mógł tego ogarnąć.

 

5 Komentarze Jak Lars Ulrich odmówił współpracy z Quentinem Tarantino

  1. Pingback: Lars w najnowszym wydaniu polskiego Newsweeka | Death Magnetic

  2. Pingback: Lars Ulrich w The Howard Stern Show (10.04.2012): o płaczącym Kirku i Jamesie (potencjalnym geju), zdruzgotanym Lou Reedzie, zaliczaniu kilku lasek na raz w trasie, piciu z Quentinem Tarantino, swoich finansach i in. | Death Magnetic

  3. Pingback: Lars Ulrich: Metallica zgodziła się na zrobienie ścieżki dźwiękowej do nowego filmu | Death Magnetic

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *