Vinny Appice w 1982 r. odszedł z Black Sabbath wraz z Ronnie’em Jamesem Dio i założył z nim zespół, w skład którego wchodzili także Vivian Campbell (poźniej w Def Leppard) i Jimmy Bain (Rainbow, Thin Lizzy i in.). Wraz z Dio grał aż do 1998 r., po drodze czyniąc ponowny, wspólny powrót do Sabbath.

Vivian Campbell opuścił jednak grupę w 1986 r. po nagraniu z Dio czterech pierwszych albumów i EP-ki, w tym legendarnego Holy Diver. Panowie nie szczędzili sobie potem bardzo gorzkich słów w wywiadach i za kulisami. Dio m.in. wyrażał „nadzieję, że Campbell kurwa umrze”, a Campbell nazywał Dio „kiepskim biznesmenem” i „najbardziej nikczemnym człowiekiem, jakiego spotkał”.

Teraz Appice powiedział, co naprawdę było przyczyną takiego przebiegu spraw (pełny wywiad audio niżej):

Mieliśmy w zespole problemy natury biznesowej. Obiecano nam udziały, ale zrezygnowaliśmy z pobierania zysków po pierwszym albumie i trasie [Holy Diver], bo wiadomo, odpalenie tego wszystkiego dużo kosztuje, a Ronnie włożył w to swoje pieniądze itd. Ale później nigdy nic nie dostaliśmy. Graliśmy trasy po arenach. Za jedną z nich zarobiliśmy $8 milionów – w ówczesnych dolarach; dziś byłoby to pewnie jakieś $80 milionów. Ale nie zobaczyliśmy ani grosza – dostaliśmy tylko wypłatę itp. – więc to, co nam obiecano, nigdy nie miało miejsca. A Vivian naprawdę… wyrzucił to Ronnie’emu i managementowi, więc to stało sie kością niezgody z Ronnie’em. Ale wszyscy czuliśmy to samo – nie dostawaliśmy tego, co nam obiecano i powinno nam się wieść lepiej niż się wiodło. Ktoś zarabiał przy tym kupę pieniędzy, ale to nie byliśmy my. Więc tak to było z Vivem. A potem Ronnie i Viv nie spotykali się w cztery oczy, aż w końcu Ronnie powiedział do mnie, „Wyrzucę Viva.” Ja na to, „Co?” Byłem w szoku. Wspomniałem Ronnie’emu, że to nienajlepszy pomysł, bo to jest brzmienie zespołu. Ale on zdecydował, że poradzi sobie bez niego. Więc tak to było.

Jak dodał później, jego zdaniem zespół stracił swój charakter wraz z odejściem Campbella nie tylko z uwagi na utratę chemii, która łączyła ich wszystkich i na jego zastępcę, który miał inny styl, ale też na fakt, że dodano pełnoprawnego keyboardzistę (podczas gdy wcześniej zespół skupiał się na gitarach) i brzmienie zatraciło swoją „surowość”.

 

dio campbell bain appice

Z kolei Jimmy Bain, który grał z Dio w początkach Rainbow, a który później współtworzył z nim jego zespół nagrywając z nim 7 płyt, w 2012 r. o całej sprawie powiedział tak:

Viv nie zrobił niczego, co uzasadniałoby wyrzucenie go, co do dziś uważane jest za tchórzliwą zagrywkę. Jak dla mnie wyrzucenie Viva było największą pomyłką w karierze Ronni’ego. Ten problem można było łatwo rozwiązać, gdyby była taka wola po stronie Ronnie’ego i Wendy.

Podobnie jak Appice uważał, że później „zespół powinien był stawać się coraz lepszy, ale stało się dokładnie odwrotnie”, gdyż „produkcja zrobiła się rozwodniona przez klawisze”, a do tego Ronnie zaczynał przejmować coraz większą kontrolę jako producent, wymagając bardziej złożonych aranżacji i struktur, przez co utwory nie były już tak dobre.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *