Jak informowaliśmy w szczegółach blisko rok temu, Iron Maden musieli zaprzestać grania swojego hitu „Hallowed Be Thy Name” na żywo z uwagi na wystosowany przeciwko nim pozew sądowy o złamanie praw autorskich zw. z tym utworem.

W skrócie sprawa wyglądała tak:

  1. W utworze „Hallowed Be Thy Name” z 1982 r. Iron Maiden (a konkretnie Steve Harris i Dave Murray) niemal słowo w słowo „pożyczają” 6 linijek tekstu z utworu „Life’s Shadow” zespołu Beckett z 1970 r., którego Steve Harris był fanem
  2. Mają na to od początku zgodę współautora utworu, Roberta Bartona, który napisał ten tekst i któremu za jego wykorzystanie płacą
  3. 35 lat później emerytowany manager rockowy, Barry McKay, występuje o  ok. £3 000 000 w tantiemach na rzecz swojego przyjaciela, Briana Quinna, drugiego współautora tego utworu, bez dowodów twierdząc, że to on napisał cały  utwór, zaś Barton, z którym Iron Maiden byli w porozumieniu, wniósł do niego tylko drobne poprawki
  4. Iron Maiden przestają grać na żywo „Hallowed Be Thy Name”, nie wierzą, by Quinn rzeczywiście był autorem tego tekstu i rozpoczynają prawną batalię

Teraz zespół postanowił temat zakończyć i – aby uniknąć piętrzących się kosztów – poszedł na ugodę, na mocy której wypłacił powodowi… No właśnie – oświadczenia obu stron podają zupełnie inne liczby. Barry McKay, przedstawiciel Briana Quinna twierdzi, że sąd nakazał wypłacenie im przez Iron Maiden £900 000. Tymczasem Iron Maiden mówią o 9-krotnie niższej sumie. Tłumaczymy wypowiedzi obu stron konfliktu:

Oświadczenie Iron Maiden:

Nie wierzymy, by to Brian Quinn ponad 40 lat temu napisał te sześć linijek tekstu, o które się rozchodzi, jak twierdzi Barry McKay. Jednakże – z uwagi na narastające koszty procesowe i potencjalnie ogromne koszty sprawy sądowej – niechętnie, ale pragmatycznie jest pójść z McKayem na ugodę w wysokości £100,000, czyli ułamek tego, o co wnosił w pozwie. Seryjny „pozywacz” taki jak Pan McKay z pewnością to przewidział.

Oświadczenie Barry’ego McKaya w odpowiedzi na powyższe:

Nazywanie mnie „seryjnym ‚pozywaczem'” to przejaw zawiści. Harris i Murray, oraz ich menadżerzy, w moich oczach wydają się nie umieć przegrywać. Reprezentuję jednak obecnie trzech innych kompozytorów, wg których Steve Harris i Dave Murray zarabiali na tekstach ich autorstwa. Jeśli to czyni mnie „seryjnym ‚pozywaczem'”, niech tak będzie. Intelektualna własność muzyków wykorzystywana jest przez innych, którzy jej nie napisali, albo nie skomponowali i należy im się profesjonalna pomoc prawna.

Niezależnie od tego, która strona ma rację, trzeba przyznać, że Barry McKay potrafi skutecznie „wyciągać” pieniądze dla swoich klientów i wygląda na to, że Iron Maiden czekają kolejne kosztowne pozwy.

2 Comments Iron Maiden rozstrzygnęli sprawę „plagiatu”, mogą znów grać „Hallowed Be Thy Name” na żywo

  1. plew

    Po 40 latach się gościowi przypomniało , to są jakieś jaja z pogrzebu ! Gdyby Iron Maiden nie byli kapelą znaną na cały świat to by pies z kulawą nogą się nie upomniał .Dziad jeden kasę chce wyciągnąć .Tak samo jak z Polańskim .Jest znanym na świecie reżyserem to kasę od niego wyciągnąć i karierę prawniczą zrobić , a w USA pedofila w Hollywood aż kwitnie , ot amerykańska hipokryzja

    Reply

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *