W łódzkim klubie Magnetofon (29 listopada) odbył się koncert amerykańskiej grupy black metalowej Immolation oraz norweskiego Ragnarok, promujący europejską trasę koncertową The Last Atonement.

Rozpoczęli: Empheris (black/thrash) metal i Kingdom (death metal) – nasza czołówka ciężkiego brzmienia. Następnie zabrzmiała włoska załoga Embryo łącząca melodyjność instrumentarium z ciężkim wokalem, zaś po nich Monument Of Misantrophy, grający brutal death metal z Austrii. W końcu przyszedł czas na gwiazdy!

Ragnarok to norweska horda która od 25 lat gra black metal w starym, dobrym stylu. Na koncie mają 8 pełnych albumów wypełnionych siarką i bluźnierstwem. Koncertowo to absolutny zabójca. Ci, którzy widzieli Ragnarok na żywo, przekonali się o tym na własnej skórze.

Na koniec wystąpił Immolation, amerykański weteran, który w służbie death metalu istnieje przeszło 30 lat. Mają na koncie 10 płyt studyjnych i niezliczoną ilość tras koncertowych. Tak tworzy się legendę zespołu, który również w Polsce ma rzeszę oddanych fanów. Koncert był doskonały i na pewno zadowolił licznie przybyłą publiczność. Niewiele jest zespołów, które potrafią konsekwentnie i z pasją oddawać się pierwotnie obranym ścieżkom i nieustannie tworzyć dzieła, które stają się kanonem gatunku.

Wideo i fotorelacja autorstwa Marka Maciejewskego:

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *