Parę dni temu wprowadziliśmy Was w muzyczną część książki “Hardcore Zen”. Liznęliśmy trochę niszowego, raczkującego punku rodem z Ohio. Mogliśmy też posłuchać czym inspirował się autor książki oraz jakie dźwięki powodowały u niego odruch wymiotny.

hardcore-zen

Z czasem Brad porzucił czysto punkowe brzmienia, jednocześnie pozwolił wpływać na siebie dźwiękom z różnych terytoriów. Jednym z jego nowych inspiracji stał się Syd Barett, który niegdyś działał w Pink Floyd.

https://www.youtube.com/watch?v=zHRm6yWHyNk

O krok dalej w kierunku psychodelicznego rocka, skierowały go utwory grupy Plan 9.

https://www.youtube.com/watch?v=2AiYX3q56-U

Jakiś czas później, po wysłaniu swoich dem na drugi koniec Stanów Zjednoczonych, otrzymał propozycję nagrania całej płyty (wytwórnia zajęła się dystrybucją i sprzedażą, on opłacał nagrywanie) . Termin był krótki, a funduszy niewiele. Zdecydował więc na zrealizowanie projektu jednoosobowo (dopiero w następnych krążkach pojawiają się inni muzycy). Tak narodziła się Dimentia 13. Projekt, choć jednoosobowy, był stylizowany na zespół – pracownicy wytwórni zasugerowali, że płyty solowe nie sprzedają się najlepiej. Posłuchajcie sami.

https://www.youtube.com/watch?v=FWavjx6vuXI

W książce pojawił się także wątek Zen Luv Assassins. Choć według autora kapela może mieć swoich wielbicieli, z zen mieli tyle wspólnego co nic. Wokalista tej grupy był jego współlokatorem. Ponadto niewiele ich łączyło.

https://www.youtube.com/watch?v=X2r_vna7-xo

Bradowi nie przelewało się. Jego muzyka była niszowa, a z tantiem nie starczało na zbyt wiele. Niedługo potem wyjechał do Japonii, korzystając z propozycji nauki angielskiego tamtejszej młodzieży. Zatrudnił się w firmie produkujące filmy spod znaku potworów i superbohaterów typu Godzilla (tylko na mniejszą skalę, tutaj – Ultraman). Jednego ze swoich przełożonych porównał do GG Alina, punka, który zasłynął swoją śmiercią – po swoim ostatnim koncercie, przerwanym przez awarię prądu – najpierw zdemolował klub z fanami, a następnie nagi i zakrwawiony wywoływał zamieszanie na ulicy. Jakiś czas później trafił na domową imprezę, gdzie przedawkował heroinę i zmarł. Podczas domówki nikt nie przejmował się jego osobą. Co jakiś czas ktoś robił zdjęcie z jego zwłokami.

https://www.youtube.com/watch?v=n7bzrMVge3Y

Dobra. Zejdźmy trochę na ziemię. Oprócz wpływów czysto psychodelicznego grania, Brad wymienia takie wpływy jak oczywiście Led Zepplin. Pojawiają się też lżejsze dźwięki, jak: The Monkees, John Lennon czy The Eagles.

https://www.youtube.com/watch?v=nCM7qcRyfKo

https://www.youtube.com/watch?v=MxFQrBKk6gE

https://www.youtube.com/watch?v=puHoadtIivc

W tekście pojawia się także fragment Sinead O’Connor, której tytuł płyty „I Do Not Want What I Haven’t Got” łączył się z buddyjskim podejściem do posiadania i przywiązania. W porównaniu do niektórych wcześniejszych utworów, jej muzyka brzmi całkiem przyzwoicie.

https://www.youtube.com/watch?v=f83tPLefzUQ

Na szczęście w całym swoim rozwoju życiowo-duchowym, starał się łączyć mostem przeszłe i bardziej współczesne sposoby grania. Dlatego po Sinead pojawiają się The Descendents z bardziej dosadnymi dźwiękowo utworami.

https://www.youtube.com/watch?v=s2p0ajIHovk

W posłowiu znajdziemy też spis ulubionych kapel Brada Warnera. Wśród nich możemy znaleźć: The Cramp, Black Flag, Minor Threat, The Meat Puppets czy Flaming Lips.

https://www.youtube.com/watch?v=NgvlDOhRQOA

https://www.youtube.com/watch?v=4lH9EV_Urxk

W zasadzie to tyle z naszego książkowego soundchecku. Tekst podrzucił przede wszystkim muzyczną różnorodność i pokazał początki niektórych gatunków w świecie rock’n rolla. Są tam oczywiście wielcy wykonawcy, ale przedstawiona lista nie zawiera wyjątkowych odkryć. Dzięki podanym artystom i utworom łatwiej jednak było przenieść się w czasy, o których wspomina autor i poczuć klimat tamtejszej sceny.

Jeżeli spodobały się Wam wpisy lub sama idea odnajdywania inspirujących playlist z książek – czekamy na Wasze podpowiedzi autorów i tytułów, których moglibyśmy przedstawić reszcie czytelników. Możecie to zrobić przez nasz fanpage lub formularz kontaktowy na stronie.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *