Podczas wywiadu na Sweden Rock Festival, panowie z Gojiry poruszyli kwestię premiery i brzmienia nowego albumu, nad którym pracują już jakiś czas w specjalnie wybudowanym przez siebie samych do tego celu studio Silver Cord (z czasem mającym służyć też innym artystom).

Zespół ma już nagrane perkusje i gitary. Brakuje basu i wokali. To dlatego, że nagrywać mieli w lutym, jednak uznali, że utwory nie były dość dobre i kilka wyrzucili do kosza. W przeciwieństwie do poprzednich płyt postanowili być BARDZO wybiórczy. Nad każdym numerem pracowali bardzo długo. Ostatecznie będzie ich 10. Nagrania ostatecznie rozpoczęli więc w kwietniu, nie chcieli jednak rezygnować z wakacyjnej trasy, w zw. z czym album ukończą jesienią, by docelowo wydać album na początku 2016r.

Płyta muzycznie będzie mniej skomplikowana, a bardziej „do rzeczy”. Ma raczej skupiać się na istocie utworów niż na przykrywających ją warstwach instrumentalnych, czyli bez niepotrzebnych upiękrzaczy i sytuacji w stylu „solówka na bębnach przykryta gitarami”. Całość po raz pierwszy w historii grupy ma być „zrównoważona”.

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *