W ostatnim wywiadzie dla portalu Metal Wani Glen Drover przyznał, że nie zdziwiłby się, gdyby za perkusją Megadeth zasiadł ponownie Nick Menza. Były gitarzysta King Diamonda wspomniał również o tym jak układała mu się współpraca z Davem Mustainem.

Glen Drover o prawdopodobnym składzie Megadeth:

Nie mam pojęcia co planują zrobić. Mogę sobie jedynie wyobrazić kogo wybrali na podstawie tego krótkiego wideo [zamieszczonego przez Davida Ellefsona i Dave’a Mustaine’a, przedstawiającego próbę z nowym perkusistą – przyp. red.], ale postawiłbym forsę na Nicka Menzę za garami. A o tym kto zostanie nowym gitarzystą po prostu się dowiemy. Ale wiesz co? Wielu ludzi pragnęłoby tego i to jest wspaniałe. I potrafię to w pełni zrozumieć z punktu widzenia fana, który dorastał z kapelą, ma swój ulubiony lineup i chciałby by ten skład znowu się zszedł. Tak jak miało to miejsce z Black Sabbath czy jakimś innym bandem.

O swojej ostatniej wypowiedzi negującej powrót do Megadeth:

Dostałem parę wiadomości na Twitterze i Facebooku. Ludzie pytali się czy jestem zainteresowany powrotem do Megadeth. Ale to nie wyglądało tak, że otrzymałem milion takich zapytań, lecz dosłownie garstkę, więc zamiast odpowiadać na każdą z nich w ten sam sposób pomyślałem: „Po prostu załatwię to grupowo i napiszę ‚Hej chłopaki, sorki’ do tych pytających”. To nie było jakimś wielkim oświadczeniem, ale w takie się właśnie zmieniło. Coś w stylu: „Och tak, nigdy bym tego nie zrobił…” a wcale tego nie powiedziałem.

Jestem pewien, że poszli wszyscy poszli o krok dalej, podobnie jak ja i choć to była prosta sprawa to zaczęła przypominać oficjalne oświadczenie, którym nie jest. To co chciałem to po prostu odpowiedzieć na parę pytań. Odpowiedzieć na nie raz zamiast 50 razy, dobra?!

 O tym czy praca z Davem Mustainem jest trudna:

No cóż, było wiele zmian w składzie kapeli przez te wszystkie lata. I to co mam na myśli mówi przecież samo za siebie i on [Dave Mustaine] prawdopodobnie powie wam to samo. Ale dla mnie, aż do momentu w którym odszedłem, to były świetne czasy. Nigdy nie zaliczyliśmy żadnej wielkiej wpadki ani niczego w tym rodzaju. Mam masę wspaniałych wspomnieć w szczególności z pierwszych dwóch lat. Może przez ostatnie 6 miesięcy coś zaczęło się dopiero zmieniać.

Wielu ludzi myśli, że opuściłem band, bo chciałem zostać w domu i gapić się w ścianę co jest niedorzeczne. To stara historia, ale po prostu przestało mi się to podobać. Przestała mi się podobać panująca w zespole atmosfera, bo przestała być pozytywna i luźna jak to miało miejsce na początku. Trochę się rozczarowałem i zaczęły mnie irytować pewne rzeczy aż do tego punktu w którym powiedziałem: „Okej, nie jestem już szczęśliwy. Muszę odejść.” I tak w skrócie wygląda ta historia. Nie ma w niej niczego więcej od tego o czym właśnie wspomniałem.

Miejsce za garami zwolniło się po odejściu z zespołu Shawna Drovera, brata Glena. Od Dave Mustaine’a odszedł również Chris Broderick, zaś sam Nick Menza nie wykluczył wznowienia współpracy z Megadeth.

Cały wywiad z Glenem Droverem możecie obejrzeć poniżej.

Glen Drover o składzie Megadeth: "Postawiłbym forsę na Nicka Menzę za garami"

 

www.youtube.com/watch?v=76Fye2-V_6o

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *