Gene Simmons w miniony piątek (9 czerwca) wystosował wniosek o zarejestrowanie znaku towarowego na wykonywany ręcznie gest tzw. „diabelskich rogów”.

Twierdzi w nim, że po raz pierwszy to on użył go w komercyjny sposób podczas koncertu KISS 14 listopada 1974 r., w zw. z czym chce go teraz – po ponad 40 latach – zastrzec w zakresie „rozrywki, a konkretnie artystów muzycznych dających występy na żywo i osobistych wystąpień artystów muzycznych.”

Innymi słowy, Gene – czując, że jego czas się kończy i nikt już nie będzie kupował muzyki KISS, gdy przestaną koncertować – chciałby zapewnić sobie dodatek do emerytury dzięki artystom płacącym mu za prawo do wykorzystywania „rogów w górze”. Albo to po prostu kiepski sposób na ściągniecie na siebie uwagi jako na pionierów czegoś symbolicznego.

Simmons już w swojej autobiografii z 2002 r. napisał, że rogi w górze to „jego przypadkowy wynalazek, niezamierzony gest wspaniałego człowieka, powtarzany na koncertach i podchwycony przez fanów”. Dobrze przeczytaliście – sam napisał o swobie „wspaniały człowiek”.

Tylko, że przed nim byli inni. Jinx Dawnson (The Coven), Anton levey, czy jacyś Włosi, których imion już nie pamiętam… a w innych znaczeniach „rogi w górze” stosowane były jeszcze wcześniej (fani drużyny futbolowej The University of Texas at Austin i ich tzw. „Hook’em Horns”).

Stricte w cięższej muzyce zaś większość jest zgodna: to Dio był pierwszy.

Steve Appleford (dziennikarz):

To mało prawdopodobne (by Simmons był pierwszy). Wcześniej krzyczącemu w Black Sabbath Ronniemu Jamesowi Dio również należy przypisać tę zasługę, bo pierwszy raz podniósł rogi w górę zanim dołączył do zespołu w 1979 r. I to on wyraził zaniepokojenie zdjęciem fanów Britney Spears, podnoszących rogi na koncertach tańczącej divy popu z playbacku.”

Przeprowadził on też ankietę wśród metalowych artystów, pytając, kto ich zdaniem odpowiada za „rogi w górze”.

Lars Ulrich:

To musiał być Ronnie James Dio. Pamiętam, że Rainbow grywali w Danii niemal co pół godziny, wiec miałem okazję widzieć ich co pół godziny. I Ronnie James Dio wykonywał ten znak wielokrotnie. W 1975, 76, 77 – wtedy liczyło się tylko Rainbow, Black Sabbath i Thin Lizzy.

James Hetfield:

Myślę, że Dio. A oryginalnie Spider-Man [śmiech].

Całość ironicznie spuentował wtedy Lemmy, gdy zapytany został o twierdzenia Simmonsa:

Cóż, na pewno był pierwszy, czyż nie? On jest taki złyyyyy. No co wy, dajcie kurwa spokój.

Sam Dio zapytany za życia o sprawę odparł, że to nie on wymyślił ten gest, bo to tak jakby twierdzić, że wymyślił koło i że podpatrzył go… u swojej babci. Na koniec dodał:

…choć Gene Simmons pewnie powie wam, że to on go wymyślił, no ale Gene wymyślił też oddychanie, buty i wszystko, co znamy.


Tylko, że jeśli spojrzymy na rysunek, który Simmons załączył do swojego wniosku (poniżej), to okazuje się, że – mimo iż nazywa to „diabelskimi rogami” – tak naprawdę nie chce zarejestrować tego samego znaku, za który kochamy Dio, lecz ten, który sam zawsze pokazuje, a który w języku migowym oznacza „Kocham Cię” – z kciukiem na zewnątrz. Próbuje więc być chytry, albowiem wiele osób nie rozumie tej subtelnej różnicy. Frontman KISS chce zatem sobie przypisać „diabelskie rogi” bez de facto ich sobie przypisywania. 

https://twitter.com/THR/status/875008978308272131
kiss gene simmons horns up

1 Comment Gene Simmons chce zastrzec „rogi w górze” jako swój znak towarowy

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *