W wywiadzie dla podkastu Alphabetallica (poniżej) Flemming Rasmussen zapytany został o to, co myśli o ostatnich 3 płytach Metalliki (z którą w przeszłości jako producent nagrał „Ride The Lightning”, „Master Of Puppets” i „…And Justice For All”).

St. Anger:

Zależy, w jakim jestem nastroju. Bo uważam, że należy im się plus za starania. Oni naprawdę się starają.

Czasami tego słucham i myślę, że naprawdę próbują zrobić coś nowego, odmienić brzmienie metalu – myślę, że dobrze im idzie próbowanie nowych rzeczy.

Ale innym razem tego słucham i to po prostu brzmi jak kiepskie demo, które nigdy nie powinno się było ukazać.

Death Magnetic:

Tę nawet lubię. Wciąż nie mogę przeboleć, że jest za mocno skompresowana i zmasterowana do szpiku. Ale nawet lubię tę płytę. Kompozycyjnie – jest na niej dużo dobrych utworów.

Ale to zanika w całej tej głośności. Chciałbym mieć to na winylu, na którym wycięliby cały ten mastering i po prostu wydali na winylu niezmasterowaną wersję.

To byłoby fajne – dodać tam nieco dynamiki. Ten album to jakby największy, najgorszy przykład nadmiernej kompresji.

Hardwired… To Self-Destruct:

Ten naprawdę lubię. Brzmi niemal jak to, co nagraliśmy razem. Zwłaszcza brzmienie werbla jest absolutnie niesamowite! Naprawdę dobre, bardzo je lubię.

Myślę, że tu też jest nieco dobrych utworów. Po „Black Albumie” byłaby to druga płyta, którą chciałbym z nimi nagrać [śmiech].

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *