Jak w nowym wywiadzie dla Metal Wani zapowiedział Jordan Rudess, keyboardzista Dream Theater, nowy album zespołu – po raz pierwszy pod skrzydłami progresywnej wytwórni InsideOut, ukaże się w lutym 2019 r. Muzyka jest już obecnie w fazie miksowania.

Z kolei w rozmowie Lotsofmuzik Rudess wyjawił, że nowy materiał – w odróżnieniu od ostatniej płyty (The Astonishing) – nie tylko jest wspólnym dziełem wszystkich członków grupy, ale ma też przypominać dawne dokonania zespołu:

Jestem podekscytowany, bo czuję, że nowy album będzie strzałem w dziesiątkę. Rozumiem – fani Dream Theater nie lubią zbyt długiej, spokojnej jazdy [jak na The Astonishing]. Może balladka tu, czy tam, ale myślę, że spora część nie jara się disneyowskimi wpływami [śmiech]. Zrobiliśmy to i podobało się nam, świetnie się bawiliśmy, to była nasza największa produkcja.

Ale kolejny etap to powrót do korzeni, powrót do rdzennego brzmienia – głośne organy Hammonda, zabójcze solówki, mięsiste riffy, jebnięcie na bębnach, każdy będzie moshował! [śmiech]

To płyta oparta na współpracy. Zasadniczo schowaliśmy się w sekretnym miejscu, znaleźliśmy stodołę przerobioną na studio i wygospodarowaliśmy parę miesięcy, żeby to wszystko dopiąć. Byliśmy bardzo konstruktywni, naładowani, świetnie się razem bawiliśmy, było sporo śmiechu. Gotowaliśmy razem, żartowaliśmy, ale przede wszystkim przeżyliśmy razem niczym nieprzerwane, muzyczne doświadczenie, co było bardzo produktywne.

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *