Największą bolączką młodych kapel jest chyba nadmiar konkurencji. Instrumenty są tanie, internet ma każdy. Wydaje mi się, że kiedyś ktoś, kto postanowił zostać muzykiem poświęcał się temu na 100%, a teraz każdy jednocześnie studiuje, pracuje i wychowuje trójkę dzieci. Poza tym, kto teraz słucha takiej muzyki?” – pytają z przymrużeniem oka muzycy formacji Hot Streak, która właśnie wydała podwójny singiel z klipem. Jak wyglądają plany zespołu na bieżący rok?

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=PkgQEEmpxzo]

Jesteście świeżo po premierze nowego singla zatytułowanego Blef. Jak pierwsze wrażenia?

Kacper: Czujemy się świetnie. Jak do tej pory spotkaliśmy się z bardzo różnymi opiniami. Niektóre, bardziej konstruktywne, pozwoliły nam wyciągnąć naprawdę wiele wniosków. My sami jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu końcowego. Przede wszystkim, już dawno planowaliśmy nagrać klip do któregoś z naszych utworów, jednak czekaliśmy, żeby być w pełni gotowi. Ostatnimi czasy nabraliśmy sporo doświadczeń, dojrzałości i profesjonalizmu, myślimy, że to był właśnie ten moment.

Na singiel składają się w sumie dwa utwory, tak?

Maciek: Tak. Mocny i rytmiczny Blef oraz nieco bardziej melodyjne Do granic, chociaż wybór utworów był chyba najtrudniejszą częścią tej produkcji. Różnorodność naszego materiału z jednej strony wydaje się naszym atutem, a z drugiej, w takich właśnie sytuacjach, potrafi przysporzyć naprawdę wiele problemów. Zdecydowaliśmy jednak, że to właśnie te utwory najlepiej reprezentują nasze mocne strony.

Gdzie rejestrowaliście oba i kto zajął się produkcją tych kawałków?

Artur: Wszystkie nagrania zarejestrowaliśmy w Studio Centrum. Produkcją kawałków zajmował się Rafał Szumny, pozdrawiamy. Cierpliwie znosił nasze kaprysy i sprawił, że efekt końcowy zabrzmiał dokładnie tak jak tego chcieliśmy.

Singiel promowany jest klipem do tytułowego Blefu, kto zrealizował ten obraz?

Jimmy: Teledysk został zrealizowany przez studio FilmFinity. Ekipa wykonywała swoje zadania bardzo profesjonalnie. Obawialiśmy się efektu końcowego, jako, że był to nasz pierwszy teledysk, ale chłopaki byli bardzo pomocni. Jesteśmy również bardzo zadowoleni z oświetlenia i kolorystyki klipu, czym zajął mój serdeczny przyjaciel Marek „Zielu” Zieliński.

Czy ten singiel możemy traktować jako zapowiedź czegoś większego? Jak wyglądają plany Hot Streak w tym kontekście?

Maciek: Jeśli to jest zapowiedź czegoś, to tego, że my dopiero się rozkręcamy! Na naszym poziomie zdecydowanie wolimy skupić się na wydawaniu pojedynczych utworów, niż wydać pełny album na własną rękę, a potem milczeć przez rok, także śmiało możecie spodziewać się kolejnych singli.

Hot Streak ma punkowe korzenie – jak wygląda Wasza historia?

Artur: Zaczęliśmy jako trio, a z obecnego składu w zespole byłem tylko ja – była to końcówka roku 2014.  Maciek, nasz gitarzysta dołączył na początku roku 2015. Początki, jak to początki, miało być głośno, szybko, a niekoniecznie porządnie.

Kacper: Ja dołączyłem do zespołu w maju 2016 roku. Podobnie jak Maciek, zostałem odnaleziony gdzieś w czeluściach internetu. Doskonale pamiętam nasze pierwsze wspólne próby, nie potrzebowaliśmy zbyt dużo czasu, by zostać przyjaciółmi. A co do tego punk rocka. Od najmłodszych lat byłem chłopakiem na przekór. Dość wcześnie zacząłem swoją przygodę z muzyką i to był właśnie mój mały punk.

Jimmy: Ja z Arturem i Maćkiem miałem przyjemność grać w 2015, graliśmy razem przez parę miesięcy, ale zespół miał chwilową przerwę, po której nie wróciłem do grania. Z Maćkiem chodziliśmy razem do klasy, siedzieliśmy ławkę w ławkę, więc zawsze mieliśmy dobry kontakt. Pod koniec wakacji 2018 dostałem od niego wiadomość, czy chciałbym nawiązać ponownie współpracę, po długiej przerwie byłem chciwy gry i od razu się zgodziłem. Po moim ponownym przyjściu postanowiliśmy wziąć się w garść. Zacząć tworzyć nowy materiał i próbować nowych pomysłów.

Czy Hot Streak to Wasza jedyna formacja, czy poszczególni muzycy udzielają się gdzieś jeszcze?

Artur: Zdarzało nam się praktykować coś takiego, jednak jakoś od dwóch lat, poświęcamy Hot Streak całą swoją energię.

Jak wyglądają Wasze plany koncertowe na bieżący rok?

Maciek: Ruszamy w Polskę! Swoje doświadczenie zdobyliśmy w licznych krakowskich spelunach, knajpach, barach i piwnicach, nadszedł najwyższy czas zacząć pokazywać się częściej w innych miastach.

Co jest największą ambicją i największym marzeniem zespołu Hot Streak?

Kacper: Chcielibyśmy dojść do poziomu, który pozwoli nam żyć ze swojej pasji. Poza sprawami zespołowymi, każdy z nas ma swoje życie. Pracujemy, studiujemy i czasami ciężko jest zebrać się w czwórkę w jednym czasie. Zdecydowanie marzymy o tym, by być w stanie  poświęcić dużo więcej czasu na nasz zespół i siebie nawzajem.

Co według Was jest obecnie największą bolączką młodych czy mniej znanych zespołów rockowych w Polsce?

Maciek: Największą bolączką młodych kapel jest chyba nadmiar konkurencji. Instrumenty są tanie, internet ma każdy. Wydaje mi się, że kiedyś ktoś, kto postanowił zostać muzykiem poświęcał się temu na 100%, a teraz każdy jednocześnie studiuje, pracuje i wychowuje trójkę dzieci. Poza tym, kto teraz słucha takiej muzyki? <śmiech>

Dziękujemy za rozmowę – ostatnie słowo należy do Hot Streak.

Hot Streak: Również dziękujemy i korzystając z tej okazji chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wspierali nas w naszych ostatnich poczynaniach i… właśnie idziemy wypić Wasze zdrowie. Zdrowie!

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *