Deicide napisali na swoim facebooku, co następuje:

Wróciliśmy do studia. Kończymy nowy album. Czekajcie na kolejne wieści.

Czekamy zatem, zwłaszcza że pierwotnie płyta była planowana jeszcze na rok ubiegły.

Warto przypomnieć, że będzie to pierwszy album z gitarzystą Markiem Englishem (Monstrosity), który w 2016 r. zastąpił Jacka Owena. W ubiegłym roku perkusista Steve Asheim stwierdził, że nowa płyta będzie „ciężka jak cholera” i że wyzwaniem, przed jakim stanęli robiąc ją, było „niepowtarzanie się zbytnio, wymyślenie chwytliwych, ale nie oczywistych rzeczy oraz rzeczy, które nie są nazbyt techniczne, ale wciąż brzmią jakby technicznie.” Zdradził, że riff jednego z utworów jego autorstwa przywiódł na myśl Judas Priest paru osobom z otoczenia.

deicide

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *