16 stycznia członkowie Decapitated mieli stanąć przed sądem i w głównej rozprawie stawić czoła oskarżeniom o gwałt i porwanie.

Do tego jednak nie dojdzie, ponieważ po wielu miesiącach aresztu i śledztwa, które dokładnie opisywaliśmy, prokuratorzy ze Spokane (Waszyngton) wycofali  bez uprzedzeń wszelkie oskarżenia wobec wszystkich członków zespołu, cytując „wzgląd na dobro ofiary” i mówiąc, że jest to „w dobrym interesie sprawiedliwości”.

To świeża informacja od lokalnego reportera The Spokesman-Review. Więcej szczegółów mamy poznać wkrótce.

Aktualizacja:

Jak mówi Steve Graham, obrońca Wacława Kiełtyki, decyzja prokuratury, choć oczekiwana, wydawała się surrealna. Dodaje, że „wszyscy odetchnęli z ulgą i nie mogą doczekać się powrotu do domu.”

Powiedział też (choć brak oficjalnego komentarza ze strony oskarżycieli, więc nie oficjalnie nie są znane przyczyny ich korzystnej dla zespołu decyzji), że policja nie miała świadomości tego, co dzieje się na koncertach metalowych, w zw. z czym mogła źle zinterpretować obrażenia na ciele rzekomej ofiary:

Wezwaliśmy do sądu całą listę osób, które były na tamtym koncercie, a które zeznały, że kobieta ta była w pierwszym rzędzie mosh-pitu, wspinała się na scenę i rozpychała się tak samo jak wszyscy. Nie ma z naszej perspektywy wątpliwości, że linia oskarżenia przeciwko tym czterem mężczyznom [z biegiem śledztwa] traciła tylko moc.

Jednym z tych świadków był gitarzysta Thy Art Is Murder, Andy Marsh, który widział jak kobieta „gwałtownie tańczyła trzymając się barierek”, skąd mogły pochodzić otarcia na jej nadgarstkach.

Gdyby jednak doszło do procesu, obrona zamierzała m.in. poddać w wątpliwość wiarygodność rzekomej ofiary, która w przeszłości skłamała już raz policji, do czego też się przyznała w toku innego śledztwa. W 2014 r. jej chłopak został oskarżony o dźgnięcie nożem 3 osób. Zeznała wtedy, że również została przez niego wtedy zraniona, podczas gdy ślady obrażeń na jej ciele pochodziły z ich innej, wcześniejszej kłótni.

Prokuratura przyjęła tradycyjne tam wyjście z sytuacji, albowiem wycofanie zarzutów bez uprzedzeń oznacza, że – przynajmniej w teorii – mogą je ponownie postawić później, jeśli w sprawie pojawią się jakieś nowe dowody, uprawdopodobniające wersję domniemanej ofiary. W praktyce jednak nie przyznają się tym samym do popełnienia błędu (w efekcie którego zespół poniósł straty finansowe i utracił wolność na wiele miesięcy, za co grupa może teraz pozwać hrabstwo).

Zespół może teraz wrócić do domu, prawdopodobnie nigdy nie musząc już formalnie odpowiadać na te zarzuty.

Aktualizacja #2:

Obrońca Kiełtyki wyraził zadowolenie z faktu, że pomimo trwającego procesu o ciężkie zarzuty, społeczność w Spokane traktowała ich dobrze:

Wszyscy członkowie mówili, że na zawsze zapamiętają przyjazność tutejszych ludzi. Spędziliśmy 2 miesiące tutaj jak tylko rozsądnie się dało, podczas gdy hrabstwo w swoim tempie dokonywało rozpoznania sprawy i prawidłowo ustaliło, że sprawę należy oddalić.

Zespół oczekuje na oficjalne słowo z tamtejszej Agencji Imigracji i Egzekwowania Przepisów Celnych odnośnie możliwej daty swojego powrotu do Polski.

 

Aktualizacja #3:

Prokurator Kelly Fitzgerald tak komentuje swoją decyzję o oddaleniu zarzutów wobec zespołu:

To było dla niej [dla ofiary] traumatyczne. To oczywiście sprawa z udziałem wielu oskarżonych, więc byłby to długi proces.

Dodała, że choć jej obowiązkiem wobec społeczeństwa jest ściganie przestępstw, to w szczególnych wypadkach musi także brać na wzgląd sytuację ofiary. Jak dodała:

Przedyskutowaliśmy to z nią i z jej adwokatami i czujemy, że najlepiej teraz będzie, by uleczyła swoje rany.

Zasadne wydaje się pytanie, czy zatem – jeśli ich zdaniem do przestępstwa doszło – nie można było obstać przy zeznaniach ofiary na piśmie i dociekać sprawiedliwości bez jej udziału z uwagi na stan psychiczny? Czy może zajęcie tak neutralnego stanowiska to po prostu wygodne posunięcie, pozwalające zachować twarz w – bądź co bądź – głośnej w skali międzynarodowej sprawie?

Jeffry Finer, obrońca Rafała „Rasty” Piotrowskiego, stwierdził z kolei, że kobieta początkowo oskarżająca zespół była mocno zaangażowana w podjęcie decyzji o oddaleniu zarzutów. Powiedział, że byli pewni, że oskarżyciele odpuszczą, gdy znane będą już wszystkie zeznania świadków obrony, w tym uczestników koncertu. Jak dodał:

Wystarczyło dokładnie przyjrzeć się dowodom. Nie krytykujemy hrabstwa za powolny przebieg sprawy. Długo po prostu zajęło zebranie wszystkich dowodów, wszystkich świadków, a było ich bardzo wielu.

Aktualizacja #4:

Zespół napisał oświadczenie na swoim facebooku:

Wszystkie oskarżenia przeciwko Decapitated zostały formalnie wycofane. Zespół został zatrzymany 8 września w Santa Ana, w trakcie trasy koncertowej i jego członkowie przebywali w areszcie aż do grudnia, kiedy zostali zwolnieni, wciąż jednak pozostając do dyspozycji sądu.
Pojawiły się jednak nowe dowody, które pomogły wykazać, że zespół jest niewinny. Podczas procesu zespół miałby możliwość publicznego zaprezentowania tych dowodów, ale muzycy z zadowoleniem przyjęli wycofanie oskarżenia i cieszą się, że lada moment będą mogli powrócić do swoich polskich domów.

Członkowie Decapitated – Wacław, Rafal, Michał i Hubert – serdecznie dziękują wszystkim, którzy wspierali ich w tym trudnym czasie: fanom, przyjaciołom i rodzinom.

Źródło: The Spokesman-Review

decapitated

 

3 Komentarze Decapitated: oskarżenie wycofało zarzuty o gwałt i porwanie wobec wszystkich członków

  1. Piotr G.

    Czy ja dobrze zrozumiałem? Nie udowodniono winy (więc wszyscy jak dotąd byli niewinni, a co najwyżej podejrzani) ale sąd bardziej martwił się o samopoczucie wątpliwej wiarygodności oskarżającej (z nieciekawą przeszłością) niż w zasadzie niesłusznie oskarżonej grupy ludzi bez nawet wykroczeń w kartotece, zmuszając do przeżywania kilkumiesięcznego koszmaru?… Smutne. Widać kraj prawników nie implikuje państwa prawa.

    Oby chłopaki szybko się pozbierali, psychicznie i finansowo (bo takie przerwanie trasy to koszty niebotyczne, a zobowiązania zaciągnięte) i abyśmy szybko zobaczyli ich ponownie na deskach sceny! !!! :D

    Reply

Odpowiedz na „ShargathAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *