W wywiadzie dla The Metal Voice (audio poniżej) David Ellefson (Megadeth) wspomina, że rozważano go jako następcę Jasona Newsteda po jego odejściu z Metalliki. Porównuje też styl gry obu grup.

Nie zadzwonili wtedy do mnie [po odejściu Newsteda]. Wiem jednak, że rozmawiając o tym rozważali mnie. Wiem, że Lars [Ulrich] i Dave [Mustaine] rozmawiali, gdy Metallica spisywała swoją krótką listę nazwisk. Ale, jeśli mam być szczery… Słuchajcie, Metallica jest świetna, jestem ich fanem i przyjacielem, i chętnie byłbym do ich usług na każdy sposób, ale wydaje mi się, że podjęli swoją decyzję w czasie, gdy Megadeth rozpadło się w 2002 r. [David sugeruje, że był wtedy jeszcze w Megadeth i nie mógłby zastąpić Newsteda, ale tak nie było – nowego basisty Metallica zaczęła szukać ponad pół roku później – przyp. red.]

Według Dave’a Mustaine’a, Ellefson był przez Metallicę rozważany również jako zastępca Cliffa Burtona. Wspomniał o tym niegdyś w wywiadzie dla CBS:

Gdy Cliff zginął, przez chwilę [jako następcę] rozważali Dave’a [Ellefsona], co nieco mnie zmartwiło. Nie chciałem stracić basisty i zdecydowanie nie potrzebowałem kolejnego powodu do zdenerwowania. Tylko Bóg wie, że miałem ich wiele, nawet jeśli nie wszystkie były realne. Wiele z nich wytworzyłem sam. Nie wydaje mi się jednak, bym dobrze to zniósł, gdyby do tego doszło. Na moje szczęście oni chyba wzięli to pod uwagę i stwierdzili, „Poszukajmy kogoś innego.”

Wracając do nowego wywiadu z Ellefsonem, powiedział on też kilka słów o różnicach między muzyką Metalliki i Megadeth:

To bardzo interesujące. Muzyka Metalliki, choć wywodzimy się z tych samych korzeni, rozwinęła się przez lata zupełnie inaczej niż utwory Megadeth. Długi czas nie siadałem z basem, by grać ich utwory. Jestem ich fanem, zwłaszcza rzeczy do Black Albumu włącznie, ale nigdy nie usiadłem i nie wczytałem się w ich utwory jako gitarzysta. Pewnego dnia w końcu to zrobiłem i pomyślałem, „O Boże!” Te utwory BARDZO różnią się od Megadeth. Ich riffy i to jak James frazuje swój wokal na swoich riffach MOCNO różni się od tego, jak robimy to w Megadeth. Wydało mi się to fascynujące, bo oto mamy dwa zespoły (w dodatku Dave grał w Metallice na początku), których brzmienie naprawdę się rozwinęło i zmieniło przez lata, ale coś w tym jakby jest nie tak…

Kiedy wracam np. do „Mechanix” i „Jump In The Fire”, albo do „Metal Militia”, czy innych rzeczy, które Dave napisał na Kill ‚Em All, teraz to słyszę. Jednego dnia usłyszałem „The Call of Ktulu” gdzieś w tle i jak tylko to usłyszałem, od razu pomyślałem, „Boże, to brzmi jak Dave.” Napisał ten utwór [a konkretnie samo intro – przy. red.] i ostatecznie użyli go na „Ride The Lightning”. Oczywiście Dave już wtedy tego nie grał, ale wychwyciłem w tym sposób kostkowania Dave’a. Nawet z daleka, ledwo to słysząc, słyszałem, że to utwór Dave’a grany przez Metallicę.

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *