David Ellefson w nowym wywiadzie (audio poniżej) został zapytany, czy chciałby raz jeszcze wystąpić z Megadeth w ramach trasy Big 4. Odpowiedział nie szczędząc dobrych słów w kierunku Metalliki:

Metallica tu o wszystkim decyduje, więc oczywiście jesteśmy im bardzo wdzięczni za to, że w ogóle zrobili to za pierwszym razem. Są oczywiście bardzo dużym zespołem i jesteśmy z nich dumni w naszym gatunku, bo siedzą w eszelonie razem z U2 i The Rolling Stones – tzn. z największymi z największych – i to strasznie fajne, że zespół thrashowy znajduje się w tej wieży z kości słoniowej, że tak powiem.

Gdyby więc chcieli zrobić to ponownie, to jasne, z wielką chęcią. Mamy jednak teraz inny problem, a mianowicie kończenie kariery przez Slayera. Ogłosili pożegnalną trasę; nie wiem, kiedy ona się dokładnie zakończy. Jestem więc szczęśliwy, że uchwyciliśmy to wcześniej, bo gdy Metallica położyła ofertę na stół przed nami wszystkimi, to naprawdę nas wzmocniło… wciągnęli nas na swój poziom, co było naprawdę fajne. To mentalność największej chęci służenia innym – zeszli do nas i wznieśli nas do miejsca, w którym się znajdowali.

Metallica przyjęła wiele cięgów za swoje zmiany i rzeczy, które robili na przestrzeni lat, ale hej, to wciąż Metallica i są liderem naszego gatunku. Oczywiście cieszę się, że Dave [Mustaine] był w ich zespole; nie mielibyśmy Megadeth, gdyby Dave nie był w Metallice. Więc w pewnym sensie wszyscy jesteśmy gałęzią drzewa rodzinnego Metalliki.

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *