Frontman Megadeth, Dave Mustaine był gościem ostatniej edycji programu radiowego Full Metal Jackie. W przeprowadzonej tam rozmowie Dave zdradza plany dotyczące nowego albumu, mówi o swoich priorytetach życiowych oraz swoim dotychczasowym dorobku muzycznym. Poniżej tłumaczenie najciekawszych fragmentów.

Kiedy patrzy się wstecz na okres czasu pomiędzy waszymi nagraniami, zazwyczaj jest to rok lub dwa lata. Czy myślisz już o tym, kiedy zaczniesz pracować nad kolejnym albumem po zeszłorocznym „Super Collider”?

Cóż, zaczęliśmy już przesłuchiwać riffy i rozmawiać z ludźmi o pracy. Najśmieszniejsze jest to, że nie wierzę zbytnio w przypadek, tak jak ludzie mówiący, że nie ma większej siły od nas samych w ogarnianiu swojego własnego życia. Całkowicie wierzę w przeznaczenie. I gdy skończyliśmy niedawno występ akustyczny dla VEVO, pojawiła się jakaś kobieta, która powiedziała „Hej, Max Norman [producent „Countdown To Extinction” i „Youthanasia”, miks „Rust In Peace” – przyp. red.] cię pozdrawia!”, gdy drzwi windy zaczęły się zamykać. Wetknąłem głowę w drzwi i zapytałem: „Co powiedziałaś?” ona na to „Max Norman cię kazał pozdrowić”. „Max Norman? Max Norman Norman?””Dokładnie” „Wow! Wow! Naprawdę?”. Byłem zdziwiony, bo nie rozmawialiśmy ze sobą od… Jezu… całą wieczność. Więc zadzwoniłem do niego i zapytałem „Co porabiasz? Nadal w tym siedzisz?”, ponieważ porzucił produkcję nagrań i znów do nich powrócił i pomyślałem „Ciekawe, jak by to było spróbować jeden kawałek z tym facetem i zobaczyć, czy uda się drugi raz dostać piorunem”. Wiem, że łatwo to mówić będąc w mojej sytuacji, gdy możesz robić takie rzeczy, ale wiem też jak ciężko jest teraz kapelom w dzisiejszych dniach. I to wciąż jest moim zasadniczym celem z zespołem, by umożliwić innym kapelom zagranie na żywo z nami i zobaczenie jak wspaniałe jest występowanie przed największymi fanami metalu na świecie.I nie mówię tutaj, że fani Megadeth są najlepszymi fanami na świecie; wierzę w to, ale wiem, że jest sporo fanów metalu, którzy mogą nie lubić Megadeth, co nie oznacza, iż nie są wielkimi ludźmi.

Dave, wielu muzyków włączając w to ciebie, opisywali swoje albumy jako migawki, bądź opisy tego gdzie obecnie znajdują się w życiu. Jakie są twoje obecne priorytety życiowe? Jaki przewidujesz ich wpływ na muzyczny kierunek kolejnej płyty Megadeth?

Moje priorytety się zmieniły. Zanim się ożeniłem, byłem tylko ja i mój zespół. Ale kiedy się zmieniasz, kiedy dorastasz, kiedy spotykasz ludzi w swoim życiu, cokolwiek robisz to odnajdujesz miłość, twoje życie się zmienia, a ty zaczynasz myśleć o kimś innym. Jeżeli tylko nie jesteś samolubnym kutasem, to będziesz myślał o kimś kogo kochasz. I gdy raz zetkniesz się z tym w życiu, niezależnie czy jesteś hetero czy homo, czy masz biologiczne dziecko, z in vitro czy z adopcji – adopcję uważam za świetną sprawę – tego typu odpowiedzialność totalnie zmienia stan rzeczy. Justis [syn Dave’a i Pam Mustaine – przyp. red.] skończył 22 lata i ma się świetnie – ma świetną pracę w zarządzie naszej kompani, uczy się w college’u. I domyślcie się tylko, jakbyście się czuli, gdybyście mieli gwiazdę rocka jako tatę, bylibyście kompletnymi przegranymi, a on nie jest. Electra [córka Dave’a i Pam Mustaine – przyp. red.] też dobrze sobie radzi i gdy obydwoje dorastają, zaczynam ponownie mieć swój „Dave’owy czas”. I muszę ci powiedzieć, człowieku, że kocham to co się teraz dzieje, bo gram, siedzę w studio słuchając muzyki i ponownie zakochując się w gitarze. Chris Broderick i ja, napisaliśmy naprawdę zabójczy materiał dwa dni temu. Jestem podekscytowany; Nie mogę się doczekać tego, jak będzie brzmieć nowe nagranie.

Niesamowite, więc myślisz, że Max będzie tym kimś, kto zajmie się produkcją całości następnego krążka?

Nie. W tym momencie mogę powiedzieć definitywne „Nie wiem”, bo nie wiemy jak będzie. Nie wiemy nawet kiedy to się stanie. To o czym wiem, to mój ogromny szacunek do Maxa. Wiem też, że Cameron Webb będzie na pewno zaangażowany w to nagranie. I wiem o tym, że Max to bardzo pozytywny i optymistyczny znak zapytania. Ale jestem kompetentnym producentem nagrań i wiem, że jak zrobię to jedynie z Cameronem, tak jak on poradził sobie z tym w ostatnim albumie. Był jednym z ludzi Johnny K [producent „Thirteen” i „Super Collider” – przyp. red.] i gdy Johnny potrzebował by coś zostało zrobione, Cameron wypełnił to za niego doskonale i stanowiliśmy świetny zespół. Więc chciałbym by Max spróbował coś zrobić, i jeżeli nie byłoby to dobre to po prostu tylko to nie byłoby dobre. Ciężko w ogóle myśleć by coś co zrobi Max mogłoby nie być dobre, ale czasy się trochę zmieniły i czasami ludzie oddalają się od siebie. Jestem pełen nadziei i optymizmu.

Wygląda na to, że jeszcze jest za wcześnie by o tym mówić. Tak wiele czeka cię jeszcze w tym roku.

Plus jest jeszcze tyle cholernych kawałków. Przesłuchiwałem ostatnio całego materiału, który nagraliśmy. I naprawdę, szczerze, nagraliśmy więcej utworów, niż myślałem. Nie muszę pisać nawet pojedynczej nuty przez resztę mojego życia, bo napisałem już wystarczająco muzyki by zakończyć karierę. Po prostu to kwestia wyplewienia tego co chciałbym jeszcze użyć od tego czego nie chcę. I jest jeszcze ogromna biblioteka metalowych riffów innych kapel. To jedna z rzeczy, którą przewidujemy, gdy wstąpię w kolejną fazę mojej kariery, czyli wspólnego pisania kawałków.

Dave Mustaine o nowym albumie Megadeth

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *